Co najmniej połowa drużyn ekstraklasy miała ochotę zatrudnić choćby jednego z nich. GKS Bełchatów za każdym razem dyktował jednak zaporową cenę, bracia Mateusz i Michał Makowie pozostali więc w zespole, który kilka miesięcy temu spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej. Dziś należą do największych gwiazd pierwszej ligi.
ŁUKASZ KONSTANTY
Plotki głoszą, że potencjalny polski kontrahent musiałby wyłożyć na jednego z bliźniaków około 500 tysięcy euro, nic więc dziwnego, że kolejni chętni szybko rezygnowali z pomysłu zatrudnienia Michała bądź Mateusza. – Nie ukrywaliśmy, że wolelibyśmy grać w ekstraklasie, mówiliśmy o tym głośno. W Bełchatowie chcieli nas jednak za wszelką cenę zatrzymać, bo GKS chciał utrzymać w miarę silną drużyny, aby powalczyć o powrót do ekstraklasy – mówi Michał, a Mateusz dodaje: – Bardzo poważnie zainteresowanie wykazywała Wisła Kraków, miałem też oferty z Piasta Gliwice i Zagłębia Lubin, za każdym razem jednak GKS dyktował zaporową sumę.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.