To już niemal przesądzone. Michał i Mateusz Makowie podczas styczniowego okna transferowego przejdą z Ruchu Radzionków do GKS-u Bełchatów. Utalentowani bracia odrzucili m.in. ofertę Wisły Kraków.
Bracia Makowie w przeszłości byli już związani z „Białą Gwiazdą”, kiedy to występowali w ekipie juniorskiej. W 2009 roku pozwolono im jednak odejść za darmo do Stadionu Śląskiego Chorzów, skąd następnie trafili do Ruchu Radzionków. To właśnie po występach w ekipie popularnych „Cidrów” o braciach stało się głośno.
O skorzystanie z ich usług Wisła walczyła z Bełchatowem i jak się okazało… przegrała. – Jeśli tylko GKS dokona przelewu na konto Ruchu Radzionków za transfer definitywny, 9. stycznia stawiamy się na pierwszym treningu w Bełchatowie i oficjalnie zostaniemy piłkarzami tej drużyny jego piłkarzami – powiedział Michał Mak.
– Nasz menadżer otrzymał wprawdzie na piśmie warunki pięcioletniego kontraktu przygotowanego przez „Białą Gwiazdę”, ale to GKS Bełchatów okazał się bardziej zdeterminowany. Przedstawił zdecydowanie bardziej konkretniejsze i zadowalające nas warunki – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.