Widzew wszedł w ten sezon z dużymi nadziejami po zakupieniu takich piłkarzy jak na przykład Mariusz Fornalczyk czy Angel Baena. Początek rozgrywek był jednak rozczarowujący dla zespołu, który zdobył 7 punktów w 6 meczach i obecnie zajmuje 11. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Doprowadziło to do zwolnienia trenera Željko Sopicia. zastąpił go Patryk Czubak. To jednak nie koniec zmian w klubie z Łodzi.
Widzew w trwającej przebudowie postawił również na wzmocnienie pozycji bramkarza. Z Legii Warszawa sprowadzony został 21-letni Maciej Kikolski, który po dwóch pierwszych kolejkach wypchnął z wyjściowego składu Rafała Gikiewicza. On jednak najprawdopodobniej też nie będzie „jedynką” Widzewa w tym sezonie.
Jak podaje Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki, piłkarzem Widzewa zostanie Veljko Ilić. To serbski bramkarz, który od 2021 roku występował w TSC Backa Topola, a wcześniej grał w młodzieżowych zespołach Crveny Zvezdy. W poprzednim sezonie występował w meczach Ligi Konferencji z Legią Warszawa i Jagiellonią Białystok. Na początku tego sezonu radził sobie na tyle dobrze, że został powołany na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Serbii.
Opłata za transfer ma wynieść 500 tysięcy euro. To z pewnością dobra cena biorąc pod uwagę, że serwis Transfermarkt wycenia piłkarza na 3,5 miliona euro.Kontrakt ma obowiązywać do 2029 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok. Bramkarz ma już dziś przylecieć do Polski.
Już dziś Widzew powalczy o kolejne ligowe punkty. O 17:30 podopieczni Czubaka zmierzą się z Lechem Poznań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.