W piątek po południu przy Łazienkowskiej 3 trenował Kostia Machnowskij. Ostatnie miesiące bramkarz Legii Warszawa spędził na wypożyczeniu do Obolonu Kijów.
Podczas rozgrzewki wychowanek Dynama Kijów został solidnie przetestowany przez Krzysztofa Dowhania. W jednym z ćwiczeń „Rubik” musiał zatrzymać piłkę leżąc na linii bramkowej, a chwilę później trener „Kapelusz” posłał mu mocne uderzenie w okienko. Również z tej próby Kostia wyszedł obronną ręką. Później zamienił kilka słów z Wojtkiem Skabą oraz Marijanem Antoloviciem. Młody Ukrainiec wrócił z wypożyczenia do Obolonu Kijów i teraz będzie przygotowywał się z Legią do nadchodzącego sezonu.
Tymczasem zawodnicy z pola po rozgrzewce rozpoczęli serię gier. Wcześniej zostali podzieleni na dwa zespoły. Każda z drużyn musiała jak najdłużej utrzymać się przy piłce wymieniając podania. Rafał Janas zliczał każde udane zagranie i przyznawał punkty „niebieskim” lub „pomarańczowym”. – Panowie została minuta – przypomniał drugi trener stołecznej drużyny.
Podobnie jak przed południem, również w trakcie drugich piątkowych zajęć legioniści pracowali nad skutecznością. Każdy z zawodników, po rozegraniu piłki z partnerami, starał się pokonać bramkarza. Klasyfikację na najładniejsze trafienie wygrał Jakub Rzeźniczak. „Rzeźnik” w jednej z prób uderzył bardzo precyzyjnie, tuż przy słupku. Efektowne bramki zdobywał także Miroslav Radović. Dogodnej okazji nie wykorzystał Tomasz Kiełbowicz. „Kiełbik” przy dobitce uderzył w Wojciecha Skabę. Chwilę później skuteczną interwencją popisał się Marijan Antolović. – Brawo, o to chodzi! – pochwalił kolegę „Fikoł”.
Trening zakończył się grą na całej długości boiska. Przed rozpoczęciem rywalizacji Maciej Skorża przekazał część uwag, a chwilę później rozpoczął spotkanie. Najwięcej akcji toczyło się przy linii środkowej, chociaż oba zespoły przeprowadziły kilka składnych akcji. Dobrej okazji nie wykorzystał Rafał Wolski. Młody legionista przegrał w polu karnym pojedynek z Dejanem Kelharem po dośrodkowaniu Macieja Rybusa. W tym samym czasie trener Krzysztof Dowhań wspólnie z trzema bramkarzami pracował nad wyłapywaniem dośrodkowań.
Dla legionistów był to ostatni trening przed sobotnią grą wewnętrzną. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 10:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.