Trener Piasta Gliwice Marcin Brosz do 82 minuty dzisiejszego meczu z Legią Warszawa mógł czuć się wygranym. Wystarczyły jednak dwie minuty by zespół beniaminka roztrwonił przewagę z pierwszej połowy i ostatecznie przegrał na Łazienkowskiej.
– Może zacznę od tyłu… Do 81. minuty wydawało się, że nie jesteśmy w stanie stracić tych punktów – powiedział na konferencji Brosz. – Stały fragment gry sprawił, że Jędrzejczyk zdołał pokonać Trelę. Mamy do siebie pretensje za trzeciego gola, bo to nie powinno się nam dzisiaj przytrafić. Nie możemy zostawiać Legii tyle miejsca, szczególnie na jej terenie. Szkoda, że punkty nam uciekły, ale głowę trzymamy wysoko. Już za tydzień mecz z Ruchem i jesteśmy optymistami. Jesteśmy beniaminkiem i udowadniamy, że piłka na Śląsku to nie tylko te doskonale znane kluby, ale też Gliwice. Tracimy zbyt dużo bramek i musimy zrobić wszystko, aby to powstrzymywać. Nie mieliśmy dziś równowagi między postawą w obronie a w ataku i stąd konsekwencje w postaci utraty punktów z Legią.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.