Brunes jeszcze zagra w Rakowie Częstochowa? Papszun komentuje
Marek Papszun w programie Liga+Extra skomentował sytuację z norweskim napastnikiem, który chciałby opuścić klub.
Za Rakowem trudny tydzień naznaczony wyprawą do Debreczyna oraz potyczce w Niecieczy. Mimo wielu wątpliwości co do drużyny spod Jasnej Góry, Medaliki awansowali do 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji. Wczoraj natomiast, dołożyli do tego wygraną z Bruk-Betem 3:2.
Jednak poprawa wyników drużyny nie sprawiła, że nagle ucichł temat rzekomego konfliktu między Papszunem a Brunesem. W programie „Liga+Extra” na antenie Canal+Sport szkoleniowiec Medalików został zapytany, czy Norweg ma jeszcze szanse na powrót do pierwszego składu w najbliższej przyszłości.
– Brunes od środy trenował z drugim zespołem z tego co wiem. A nie było nas od środy w Częstochowie. Teraz wracamy i czekam na decyzję klubu, bo nie jest to sprawa na linii piłkarz – trener. Tutaj nie ma żadnego konfliktu – podkreślił wyraźnie Papszun.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.