W poniedziałek na zakończenie 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Polonia Warszawa zagra u siebie z Jagiellonią Białystok. Mecz ten będzie szczególny dla gracza „Czarnych Koszul” – Bruno, który w przeszłości grał też w zespole z Białegostoku.
– Jagiellonia notuje ostatnio nieco gorsze wyniki, ale jest bardzo dobrym zespołem, w którym występują świetni zawodnicy. Czeka nas ciężki pojedynek, więc musimy pokazać się z jak najlepszej strony – powiedział Bruno.
– Sądzę że Jagiellonia powinna mieć więcej punktów, ale taka jest piłka. Polska liga jest nieprzewidywalna i nigdy nie można być pewnym zwycięstwa. Trzeba w każdym meczu dawać z siebie wszystko. W innym wypadku możesz zostać zaskoczony w meczu na własnym boisku – przyznał zawodnik „Dumy Stolicy”.
– Konfrontacja z Jagiellonią to dla Brazylijczyka możliwość konfrontacji z byłymi kolegami, a także przyjaciółmi, z którymi utrzymuje kontakt do tej pory – Gra przeciwko moim przyjaciołom – Thiago i Alexowi jest nieco bardziej emocjonująca, ale nie tak jak za pierwszym razem. Mija już prawie dwa lata odkąd jestem w Warszawie i gram dla Polonii. W momencie wyjścia na boiska zapomina się o przyjaźni i walczy się dla dobra swojego klubu – zapewniał były gracz „Jagi”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.