Przed reprezentacją Polski kolejne mecze w ramach eliminacji EURO 2020. Najbliższymi rywalami naszych piłkarzy będą gracze z Łotwy i Macedonii Północnej, a swoimi spostrzeżeniami przed tymi starciami podzielił się selekcjoner Jerzy Brzęczek.
Selekcjoner z optymizmem spogląda w przyszłość (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
We wrześniu Biało-czerwoni nie powiększyli za bardzo swojego dorobku punktowego w eliminacjach. Porażka ze Słowenią i remis w meczu z Austrią sprawiły, że rywale zbliżyli się do naszej reprezentacji i każda kolejna wpadka może ją drogo kosztować. Jerzy Brzęczek przyznał jednak, że dwa słabsze występy nie pogorszyły atmosfery w zespole.
– Nie musiałem gasić żadnych pożarów po dwóch meczach wrześniowych. Zawsze są tego typu sytuacje, że ktoś w emocjach powie coś więcej. Wiem, jak drużyna zachowuje się na co dzień. Zawodnicy mają świadomość, że nie do końca realizujemy to, co robimy na treningach. To nasze największe wyzwanie, żeby to, co robimy na treningu, przenosić na boisko, kiedy bramy o stawkę – powiedział selekcjoner podczas poniedziałkowej konferencji.
Brzęczek odniósł się również do kwestii obsady pozycji bramkarza i pominięciu przy powołaniach Michała Pazdana. – Każdy chce grać, ale taka jest moja rola, żeby podejmować decyzje. Niestety nie każdy z nich będzie zadowolony. Wojtek i Łukasz to bramkarze światowego formatu. Na początku kwalifikacji Wojtek był numerem jeden, później zmienił go Łukasz. Teraz przez uraz ponownie będzie pierwszym wyborem. Nie ma takiego rozwiązania, żeby wszyscy byli zadowoleni – kontynuował.
– Podjąłem decyzję, że powołamy mniejszą liczbę zawodników. To, że Michał nie znalazł się teraz w kadrze, nie znaczy, że z niego zrezygnowałem. Teraz mamy dwa mecze kwalifikacyjne. Dopiero później będziemy znowu obserwować i analizować, kto znajdzie się w drużynie na następne zgrupowanie listopadowe – dodał.
Kibice z wielką ciekawością zastanawiają się jak podczas meczów reprezentacji będzie wyglądał Grzegorz Krychowiak. Piłkarz Lokomotiwu Moskwa znajduje się ostatnio w wybornej formie i gdyby udało mu się ją przenieść na łono zespołu narodowego, byłoby to dla niego ogromne wzmocnienie. Co na to wszystko selekcjoner?
– Grzesiek ma wspaniały okres w klubie i piłce klubowej. Tam gra trochę wyżej. To także pozycja, na której może występować w meczach reprezentacji. Obserwujemy go i jeździmy na mecze. Rosyjski klimat mu służy, jest w bardzo dobrej dyspozycji. Zdobywa sporo bramek, nie wiem czy wcześniej udało mu się tyle strzelić w sezonie. W kadrze grał jako typowa „szóstka”, ale mimo to dochodził do sytuacji strzeleckich. Nie zawsze one były skuteczne. Zarówno jako „szóstka” i „ósemka” doskonale wie, co ma robić. Widać, że jest w bardzo dobrej kondycji fizycznej i mentalnej. Czekamy również, żeby trafiał do siatki w barwach reprezentacyjnych – zakończył.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.