– Najważniejszą kwestią jest to, że zdobyliśmy trzy punkty na ciężkim terenie. Jesteśmy z tego powodu szczęśliwi – powiedział po meczu w Zenicy Jerzy Brzęczek. Prowadzona przez niego polska drużyna pokonała na wyjeździe Bośnię i Hercegowinę.
Selekcjoner był zadowolony z postawy swoich piłkarzy (fot. 400mm.pl)
Biało-czerwoni weszli w spotkanie w bardzo słabym stylu i przez pierwsze pół godziny nie mieli za wiele do powiedzenia na boisku. To rywale strzelili pierwszego gola i zdaniem selekcjonera, dopiero bramka dla Bośniaków obudziła jego podopiecznych.
– Nie weszliśmy dobrze w ten mecz. Graliśmy zbyt wolno, nie kierowaliśmy prostopadłych podań do przodu, jak planowaliśmy, a graliśmy do tyłu. Pobudził nas dopiero rzut karny i stracona bramka Nie wypowiem się, czy jedenastka została odgwizdana słusznie, bo nie widziałem jeszcze tej sytuacji na wideo, ale Janek Bednarek mówił, że faulu nie było. Po straconej bramce zaczęliśmy grać szybciej. Gol Kamila Glika po rzucie różnym pomógł zaś nam nie tylko doprowadzić do remisu, ale wejść w drugą połowę z większym spokojem – komentował Brzęczek.
Po doprowadzeniu do wyrównania przewaga reprezentacji Polski zaczęła się powiększać i w drugiej połowie to biało-czerwoni dyktowali już warunki na boisku. Zdecydowanie lepiej nasza drużyna wyglądała po kątem fizycznego przygotowania i na końcu wszystkich rachunków miało to spore znaczenie dla wyniku.
– Wcale nie zaskoczyło nas to, że Dusan Bajević zrobił kilka zmian w składzie w porównaniu z meczem z Włochami we Florencji. Spodziewaliśmy się tego. My także dokonaliśmy pięciu roszad. Jesteśmy teraz na takim etapie, że te zmiany są potrzebne. Ten mecz pokazał, że nie wszyscy zawodnicy są jeszcze optymalnie przygotowani do sezonu. Strona fizyczna była dzisiaj po naszej stronie, lepiej się zaprezentowaliśmy i to również był jeden z czynników tego, że wygraliśmy – dodał selekcjoner.
Brzęczek nie chciał wystawiać laurek poszczególnym piłkarzom, jednak w ciepłych słowach odniósł się do postawy Kamila Jóźwiaka, który był jednym z największych wygranych zgrupowania. Gracz Lecha Poznań zaprezentował się nieźle przeciwko Holandii, a swoją formę potwierdził również w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną.
– Czy Kamil Jóźwiak jest największym wygranym tego zgrupowania? Może spokojnie z tym international level. Na pewno zagrał dobre spotkania pod względem zaangażowania i kreowania sytuacji czy pracy w defensywie. To wielki plus – zakończył.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.