Cztery mecze, cztery zwycięstwa i ani jednego straconego gola. Właśnie tak przedstawia się bilans reprezentacji Polski podczas eliminacji do mistrzostw Europy. W poniedziałkowy wieczór biało-czerwoni rozbili Izrael (4:0) i nic dziwnego, że Jerzy Brzęczek tryskał na pomeczowej konferencji prasowej dobrym humorem.
Drużyna Jerzego Brzęczka pewnie zmierza do finałów EURO 2020 (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Po dość przeciętnym spotkaniu z Macedonią Północną, nasza drużyna pokazała przeciwko Izraelowi jakość i ofensywną grę, co z kolei przełożyło się na efektowne zwycięstwo. – W Skopje popełnialiśmy dużo błędów, a w Warszawie już nie. Lepiej wyglądaliśmy pod względem taktycznym, zaprezentowaliśmy się o wiele lepiej. Przy bezbramkowym remisie Izraelczycy tworzyli groźne sytuacje, ale obroniliśmy się. Później strzeliliśmy gola na 1:0 i już po zmianie stron zaczęliśmy kontrolować przebieg wydarzeń – komentował selekcjoner.
– W odpowiednich momentach zdobywaliśmy także bramki, co mnie cieszy. Nie było wielu zmian w porównaniu do poprzedniego meczu. To świadczy, że praca wykonana podczas tego zgrupowania była bardzo dobra – dodał.
W porównaniu do wspomnianego meczu w Skopje, Brzeczek dokonał kilku fundamentalnych zmian. Po pierwsze, ustawił Piotra Zielińskiego na prawej stronie, a po drugie – dołożył Robertowi Lewandowskiemu partnera w ataku. Jak się okazało, w obu przypadkach były to słuszne decyzje.
– Uważam, ze nie ma znaczenia, na jakiej pozycji występuje Piotrek. Zdecydowaliśmy ze sztabem, żeby ustawić go na prawej stronie. Widać było u niego ochotę do gry, także u pozostałych zawodników. Jestem z tego bardzo zadowolony – powiedział trener.
– Ten mecz nie wyjaśnił nam czy w kolejnych rywalizacjach będziemy grać na dwóch napastników. Naszym atutem jest to, że możemy zmieniać systemy w trakcie gry. W ten sposób możemy stwarzać więcej problemów naszemu przeciwnikowi. Zdajemy sobie sprawę z tego, że mając takich napastników, to ogromna korzyść dla naszej drużyny. Będziemy robić wszystko, żeby ich potencjał został wykorzystywany – dodał.
W opinii wielu obserwatorów, Polska rozegrała w poniedziałek najlepszych mecz za kadencji Brzęczka. – Jeśli patrzymy na końcowy rezultat, to oczywiście można mówić, że to najlepsze spotkanie za mojej kadencji – zakończył.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.