Bundesliga: Bayern wygrywa rzutem na taśmę, porażka FC Koeln
W jednym z najciekawszych meczów 27. kolejki Bundesligi Bayern Monachium wygrał rzutem na taśmę z Freiburgiem. „Bawarczycy” dzięki bramce Francka Ribery’ego z 88. minuty uratowali trzy cenne punkty.
Ekipa Louisa van Gaala nie ma już co myśleć o zdobyciu mistrzostwa Niemiec, dlatego Bayern celuje w wicemistrzostwo, by móc grać w kolejnych rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Pierwsza bramka w tym meczu padła już w 9. minucie, a jej autorem był najlepszy strzelec „Bawarczyków”, Mario Gomez. Pięć minut później rywale mogli zremisować, jednak Papiss Cisse nie wykorzystał rzutu karnego. Trzy minuty później ten sam zawodnik jednak strzelił gola. Wynik ustalił Ribery.
W kolejnym spotkaniu osiem bramek padło na stadionie w Hamburgu, gdzie HSV rywalizowało z FC Koeln. Hamburger rozgromił zespół z Kolonii aż 6:2. Gospodarze przystępowali do tego meczu z nowym szkoleniowcem. Drużynę poprowadził Michael Oenning, który zastąpił na tym stanowisku, zwolnionego Armina Veha. Hat-tricka w tym spotkaniu ustrzelił Chorwat, Mladen Petrić, który trafiał do bramki rywala odpowiednio w 12., 36., 43. minucie. Natomiast na listę strzelców w zespole z Kolonii wpisał się urodzony w Gliwicach Lukas Podolski.
Ważne zwycięstwa odniosły w sobotę zespołu Hannoveru 96, Werderu Brema i Eintrachtu Frankfurt. Hannover pokonał 2:0 Hoffenheim, Werder Brema wygrał 3:1 z Norynbergą, zaś zespół z Frankfurtu okazał się lepszy od St. Pauli (2:1).
Dla polskich kibiców najbardziej emocjonujący będzie pojedynek zespołu Jakuba Błaszczykowskiego, Łukasza Piszczka i Roberta Lewandowskiego – Borussii Dortmund z Mainz.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.