W
meczu drugiej kolejki Bundesligi Borussia Dortmund na wyjeździe
wygrała 4:0 z FC Ingolstadt. W składzie drużyny prowadzonej przez
Thomasa Tuchela nie wystąpił żaden z Polaków.
Borussia Dortmund po raz drugi z rzędu wygrała w lidze 4:0 (foto: Ł. Skwiot)
Borussia
przystępowała do niedzielnego meczu w Ingolstadt w świetnych
nastrojach. W ubiegłym tygodniu drużyna BVB rozgromiła 4:0
Borussię Moenchengladbach, a w czwartek w eliminacjach Ligi Europy
pokonała 4:3 norweski zespół Odds Grenalnd, choć już po 22
minutach przegrywała 0:3.
W
starciu z beniaminkiem Bundesligi Borussia długo nie mogła znaleźć
sposobu na strzelenie gola. Goście wyszli na prowadzenie dopiero w
55. minucie gry. Na listę strzelców wpisał się zastępujący na
prawej obronie kontuzjowanego Łukasza Piszczka, 21-letni Matthias
Ginter. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Henrikh Mkhitaryan.
Pięć
minut po golu Gintera padła druga bramka dla gości z Dortmundu.
Rzut karny na gola bardzo pewnie zamienił Marco Reus.
W
końcówce spotkania ekipa prowadzona przez Thomasa Tuchela
zaaplikowała beniaminkowi jeszcze dwa gole. Na sześć minut przed
końcem meczu bramkarza Ingolstadt pokonał Shinji Kagawa. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Jonas Hofmann. Już w doliczonym czasie gry
bramkę na 4:0 strzelił Pierre-Emerick Aubameyang, który
wykorzystał fatalną postawę rywali w grze obronnej.
Dzięki drugiej z rzędu wygranej 4:0 Borussia Dortmund została liderem tabeli Bundesligi. W następnej kolejce BVB zmierzy się z Herthą Berlin.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.