Jakub
Błaszczykowski zdobył pierwszą bramkę w Bundeslidze od niemal
czterech lat! Polski skrzydłowy wpisał się na listę strzelców w
niedzielnym meczu ósmej kolejki ligi niemieckiej, w którym Vfl
Wolfsburg zremisował 2:2 z Bayerem Leverkusen na wyjeździe.
Gol Kuby Błaszczykowskiego dał Wolfsburgowi remis w meczu z Bayerem Leverkusen (foto: Ł. Skwiot)
Niedzielne
spotkanie w Leverkusen lepiej rozpoczęli gospodarze. W 29. minucie
gry w zamieszaniu w polu karnym odnalazł się Lars Bender i
precyzyjnym strzałem otworzył wynik zawodów.
Wolfsburg
zdołał wyrównać jeszcze przed przerwą. W 44. minucie gry
holenderski obrońca Paul Verhaegh świetnie dośrodkował w pole
karne Bayeru, a Divock Origi kapitalnym uderzeniem głową skierował
piłkę do siatki.
Od
61. minuty gospodarze ponownie prowadzili. Świetną akcję na lewym
skrzydle w wykonaniu Wendella wykorzystał Lucas Alario, który
zdobył bramkę po podaniu brazylijskiego obrońcy.
Osiem
minut później Wilki wyrównały stan rywalizacji. Nany Dimata podał
z głębi pola do ustawionego przed linią szesnastego metra
Błaszczykowskiego. Polak znakomicie minął Svena Bendera, następnie
wbiegł pomiędzy dwóch obrońców i precyzyjnym uderzeniem z pola
karnego zmusił bramkarza Bernda Leno do kapitulacji. Znakomita akcja
reprezentanta Polski!
Dla
Jakuba Błaszczykowskiego to dopiero pierwszy gol w barwach
Wolfsburga. Jednocześnie 31-letni pomocnik zdobył swoją pierwszą
bramkę w Bundeslidze od… prawie czterech lat! Poprzednio
Błaszczykowski wpisał się na listę strzelców w lidze niemieckiej
w październiku 2013 roku, kiedy jeszcze jako piłkarz Borussii
Dortmund zaliczył trafienie w meczu z Schalke Gelsenkirchen.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.