Najbliższa kolejka Bundesligi będzie stała pod znakiem niedzielnych derbów Westfalii, w których Borussia Dortmund podejmie na własnym boisku Schalke 04 Gelsenkirchen. Kibice niemieckiej ekstraklasy z uwagą będą śledzić również poczynania na stadionach Bayeru Leverkusen, Augsburga oraz Borussii Moenchengladbach.
Czy Pierre-Emerick Aubameyang powiększy w niedzielę swój dorobek bramkowy? (foto: Ł. Skwiot)
Drużyna Łukasza Piszczka przystąpi do niedzielnego spotkania osłabiona brakiem Marco Reusa. Zawodnik nabawił się urazu w ostatnim meczu Ligi Europy i jego występ w derbach jest wykluczony. Piłkarz BVB nie dotrze także na zgrupowanie reprezentacji Niemiec, ponieważ powróci do gry dopiero za około 2 tygodnie. Dla trenera Thomasa Tuchella brak Reusa to poważne osłabienie. Niemiec, który występuje w Dortmundzie z „11” na plecach, w obecnym sezonie wystąpił w dziewięciu meczach niemieckiej ekstraklasy, w których zdobył 7 goli, więc jego brak na pewno będzie odczuwalny.
Cała nadzieja kibiców Dortmundu zatem jest położona w reprezentancie Gabonu. Pierre-Emerick Aubameyang jest w tegorocznych rozgrywkach w morderczej formie. Napastnik jest współliderem w klasyfikacji najlepszych snajperów (ma na koncie 13 bramek, tyle co Robert Lewandowski) i chce powalczyć o koronę króla strzelców. Ponadto gracz BVB to prawdziwy kat Schalke. Aubameyang w czterech ligowych meczach z drużyną Gelsenkirchen strzelił już trzy gole i w niedzielę z pewnością będzie chciał poprawić ten wynik. Czy mu się to uda? Faworytem tego spotkania jest Borussia, ale S04 stać na sprawienie niespodzianki. Tym bardziej, że ekipa Piszczka w tym sezonie nie przegrała jeszcze żadnego meczu na własnym boisku, a każda seria się przecież kiedyś kończy…
Drugim najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem w 12. serii gier ligi niemieckiej jest pojedynek drugiej Borussii – tej z Moenchengladbach – z beniaminkiem z Ingolstadt. Trzeci zespół poprzedniego sezonu Bundesligi zażegnał już kryzys z początku rozgrywek i z każdą kolejką pnie się coraz wyżej w tabeli. BMG to jedyny bezkompromisowy zespół w ekstraklasie, więc z pewnością zechce przedłużyć tę serię, wygrywając z mniej utytułowanym rywalem. Beniaminek jednak udowodnił już nie raz w bieżących rozgrywkach, że stać go na utarcie nosa silniejszemu rywalowi. Przekonali się o tym piłkarze Wolfsburga, czy Schalke, z którymi Ingolstadt odniosło remisy.
Duże emocje zapowiadają się w innym starciu ze środka tabeli – Bayer Leverkusen podejmie na własnym boisku FC Koeln. Oba zespoły w ostatnich tygodniach mocno rozczarowują swoich fanów. Piłkarze Kolonii nie potrafią wygrać, a nawet strzelić gola, w ciągu ostatnich czterech meczach w Bundeslidze! Z kolei Aptekarze zdobyli zaledwie cztery punkty w ostatnich czterech meczach. O ile porażkę z Wolfsburgiem można wybaczyć, to remisy-wpadki z Augsburgiem czy HSV nie powinny się zdarzyć. Dla kogo sobotni mecz okaże się przełomowy?
A co więcej nas czeka? „Lewy” i spółka przywitają na własnym stadionie Stuttgart zapewne kilkoma golami. Bawarczycy mają imponującą średnią strzelonych goli na Allianz Arenie – 4 bramki na mecz – i z pewnością mistrzowie Niemiec zechcą jeszcze podreperować swój bilans bramkowy.
Wicemistrz Niemiec uda się na wyjazd do Mainz i wcale nie musi przywieźć stamtąd trzech punktów. „Wilki” nie zachwycają w tym sezonie na wyjazdach (zaledwie 5 punktów w pięciu meczach) i niekoniecznie mogą przełamać się w Mainz. Z kolei gospodarze sobotniego spotkania nie wygrali od czterech meczów w ekstraklasie, więc ich forma nie jest najwyższa. Ale może formą znowu błyśnie Yoshinori Muto, który tydzień temu zaliczył hat-tricka i poprowadzi drużynę do zwycięstwa?
Kolejkę zakończymy starciem na dnie tabeli, w którym Augsburg podejmie Werder Brema. Dla gospodarzy będzie to dobra szansa, aby złapać kontakt z bezpiecznym miejscem w tabeli, ale z drugiej strony liczby za nimi nie przemawiają. Augsburczycy tylko raz w tym sezonie potrafili zachować czyste konto, a ich defensywa jest jedną z najgorszych w całej lidze (aż 23 gole stracone). Z kolei dla Werderu będzie to dobra okazja, aby odskoczyć od strefy spadkowej i powiększyć przewagę nad czerwoną latarnią ligi.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.