Robert
Lewandowski nie może zaliczyć do udanych sobotniego występu w
spotkaniu z Borussią Dortmund. Bayern Monachium doznał wyjazdowej
porażki w szlagierze Bundesligi, a 28-letni napastnik nie zdobył
bramki na Signal Iduna Park. Na dodatek reprezentant Polski nabawił
się kontuzji.
Prawdopodobnie kontuzja kostki Roberta Lewandowskiego nie okaże się na tyle groźna, aby Polak musial opuścić środowy mecz w Champions League (foto: Ł. Skwiot)
Mija
właśnie kwadrans od rozpoczęcia hitu 11. kolejki ligi niemieckiej,
w którym Borussia podejmowała Bayern. Kibice zespołu gospodarzy
nie zdążyli jeszcze ochłonąć po wybuchu radości, jaki nastąpił
w 11. minucie po golu strzelonym przez Pierre-Emericka Aubameyanga
(jak się później okazało, ta bramka zapewniła BVB wygraną 1:0).
Robert Lewandowski jest poza placem gry: przy linii bocznej
pospiesznie opatrują go lekarze Bayernu. Snajper Bawarczyków
ucierpiał podczas jednego z licznych starć z obrońcami Borussii.
Po
krótkiej nieobecności Lewandowski wrócił na boisko i dotrwał na
nim do końca zawodów, ale widać było, że nie mógł dać z
siebie wszystkiego. Na przeszkodzie stanął uraz kostki: Polak czasami utykał, a na jego twarzy dało się zauważyć grymas bólu.
Wydaje
się, że kontuzja, której Robert Lewandowski nabawił się podczas
meczu w Dortmundzie, nie jest na tyle groźna, aby mogła wykluczyć
go z gry w kolejnych spotkaniach. Jak na razie jednak nie pojawiły
się oficjalne informacje na temat stanu zdrowia reprezentanta
Polski.
Lewy
nie ma zbyt wiele czasu na regenerację. Już w środę (godzina
18:00) Bayern zagra na wyjeździe z rosyjskim Rostowem w meczu piątej
kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.