Robert Lewandowski jest samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców niemieckiej Bundesligi. W niedzielnym wyjazdowym meczu z Augsburgiem Polak zdobył dwie bramki, a Bayern zwyciężył gospodarzy (3:1).
Robert Lewandowski ma już na koncie 21 goli i jest pierwszy na liście strzelców
Wspaniały sen Lewandowskiego już dawno stał się rzeczywistością. Polak po zimowej przerwie jest silny tak samo jak na jesieni. Przed niedzielnym spotkaniem snajper Bayernu miał na koncie 19 trafień i wcale nie zamierzał odpuszczać swojemu rywalowi z Borussii Dortmund – Pierre-Emerickowi Aubameyangowi.
Bayern był zdecydowanym faworytem meczu z Augsburgiem, co już po kwadransie potwierdził bramką. Wynik otworzył nikt inny, jak Lewandowski. Polak świetnie odnalazł się w polu karnym rywala i strzałem w lewy róg bramki pokonał golkipera gospodarzy. 27-latek niewiele później był bliski powiększenia zdobyczy, ale jego uderzenie z kilkunastu metrów przeleciało minimalnie obok słupka.
Snajper FCB od dłuższego czasu ma niesłabnący apetyt na bramki. Po zmianie stron Lewy wykorzystał pierwszą nadarzającą się okazję, by podwyższyć prowadzenie Bawarczyków. Trafienie 27-latka z 62. minuty było jego 21. w sezonie, a 11. we wszystkich starciach z Augsburgiem.
W tym momencie pewne już było, że nic Bawarczykom zwycięstwa nie odbierze. Tym bardziej, że na kilkanaście minut przed końcem akcję gości skutecznie zamknął Thomas Mueller. Wtedy Bayern nieco się rozprężył, co kosztowało go nieznacznie pogorszenie bilansu bramkowego. Kilka minut przed końcem wynik na 1:3 ustalił napastnik gospodarzy, Raul Bodadilla.
Podopieczni Pepa Guardioli są oczywiście na pierwszym miejscu, z przewagą ośmiu punktów nad Borussią Dortmund.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.