Sympatycy niemieckiego futbolu czekali na ten dzień z utęsknieniem. W piątkowy wieczór startuje kolejny sezon rozgrywek Bundesligi i już tradycyjnie na inaugurację odwiedzimy stadion obrońcy mistrzowskiego tytułu, czyli w tym wypadku Bayernu Monachium. Bawarczycy na „dzień dobry” zmierzą się z Werderem Brema i każdy inny wynik od ich pewnego zwycięstwa będzie sporą niespodzianką.
W jakim stylu Bayern rozpocznie nowy sezon rozgrywek ligowych? (foto: Ł.Skwiot)
Drużyna prowadzona przez Carlo Ancelottiego jest zdecydowanym faworytem rozgrywek. Bayern już w poprzednich latach ogrywał resztę stawki jak tylko chciał, a wydaje się, że jego kadra jest obecnie jeszcze mocniejsza. W lecie na Allianz Arenę sprowadzono m.in Matsa Hummelsa z Borussii Dortmund i Renato Sanchesa z Benfiki Lizbona, a w klubie celują w zdobycie wszystkich możliwych trofeów, na czele oczywiście z mistrzostwem Niemiec.
Swój marsz po piąty z rzędu tytuł Bawarczycy rozpoczną już w piątkowy wieczór i wydaje się, że powinni oni z przytupem wejść w sezon. Werder Brema to dziś cień drużyny, która jeszcze kilkanaście lat temu sięgała po mistrzostwo i wszystko wskazuje na to, że czeka go walka o miejsce w środku ligowej tabeli. Jakby tego było mało, Bayern to dla bremeńczyków rywal niezwykle niewygodny. Wystarczy jedynie wspomnieć, że po raz ostatni Werder nie przegrał w Bundeslidze z bawarskim gigantem we wrześniu 2010 roku, a więc prawie sześć lat temu.
Polscy kibice liczą na, to że już od pierwszej kolejki swoje strzelecki popisy rozpocznie Robert Lewandowski, który już w meczu Pucharu Niemiec pokazał, że znajduje się w doskonałej formie, zdobywając trzy gole i notując na swoim koncie asystę przeciwko Jenie. Kapitan naszej reprezentacji broni tytułu króla strzelców Bundesligi i wydaje się, że Werder jest dla niego odpowiednim przeciwnikiem, do otworzenia swojego konta bramkowego.
Najgroźniejszym rywalem Bayernu w wyścigu po mistrzostwo powinna być Borussia Dortmund, która w lecie dokonała sporym zmian w swojej kadrze. Obie drużyny starły się już ze sobą w meczu o Superpuchar Niemiec, gdzie górą byli Bawarczycy, ale spotkanie mogło mieć zupełnie inny przebieg, gdyby nie fantastyczna postawa Manuela Neuera, który bronił jak natchniony i w kilku sytuacjach ratował skórę swoim kolegom. Drużyna Thomasa Tuchela będzie bardzo groźna, o czym już w sobotę może się przekonać Mainz.
Niewykluczone, że w podstawowym składzie Borussii wyjdzie Łukasz Piszczek, który jest awizowany do gry przez większość niemieckich mediów.
Z zainteresowaniem będziemy również śledzić poczynania innych polskich zawodników, którzy zarabiają na chleb w Bundeslidze. W Wolfsburgu pierwsze skrzypce powinien grać Jakub Błaszczykowski, który w lecie przeszedł do ekipy popularnych Wilków właśnie z Borussii Dortmund. Barwy klubowe zmienił podczas minionych tygodni także Rafał Gikiewicz, który został bramkarzem Freiburga i wydaje się, że także i on powinien być pierwszym wyborem swojego trenera.
Dużo mniejsze szanse na regularne występy ma za to Paweł Olkowski z FC Koeln, który nie cieszy się zbyt dużym zaufaniem ze strony Petera Stogera i pierwszy mecz nowego sezonu z Darmstadt zobaczy raczej z wysokości ławki rezerwowych.
gar, PiłkaNożna.pl
***
Piątek, 26 sierpnia
Bayern Monachium – Werder Brema (20:30) Typ PN.pl: 1
Sobota, 27 sierpnia
Eintracht Frankfurt – FC Schalke 04 (15:30) Typ PN.pl: X
Hamburger SV – FC Ingolstadt (15:30) Typ PN.pl: 1 FC Augsburg – VfL Wolfsburg (15:30) Typ PN.pl: 2
Borussia Dortmund – FSV Mainz (15:30) Typ PN.pl: 1
FC Koeln – SV Darmstadt (15:30) Typ PN.pl: X
Borussia M’gladbach – Bayer Leverkusen (18:30) Typ PN.pl: 1
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.