Cóż to był za mecz! Borussia Dortmund pokonała Bayern Monachium 1:0 i zrobiła olbrzymi krok na drodze ku tytule mistrzowskim. Gola na wagę zwycięstwa BVB strzelił niezawodny Robert Lewandowski.
To był mecz, który przejdzie do historii. Jego bohaterem został Robert Lewandowski
Całe Niemcy, ale także spora część piłkarskiej Europy już od kilku dni żyła starciem Borussii z Bayernem. Mecz na Signal Iduna Park zapowiadał się niezwykle interesująco i już pierwsze minuty pokazały, że kibice, którzy zgromadzili się na stadionie nie będą żałować wydanych pieniędzy. Już na samym początku Ilkay Gundogan popisał się świetnym dograniem do Kuby Błaszczykowskiego. Ten dopadł do piłki tuż przed Manuelem Neuerem, jednak jego strzał z ostrego kąta nieznacznie minął lewy słupek bramki Bayernu.
Gospodarze niesieni fantastycznym dopingiem swoich fanów nie zwalniali tempa i kilkadziesiąt sekund później stworzyli sobie kolejną doskonałą okazję do zdobycia gola. Ilkay Gundogan dograł piłkę na piąty metr przed bramką Bawarczyków, gdzie doszedł do niej Kevin Grosskreutz. Reprezentant Niemiec uderzył z najbliższej odległości, ale na posterunku był Neuer, który w niebywały sposób obronił. Do piłki dopadł Robert Lewandowski, który momentalnie dobijał, ale bramkarz Bayernu raz jeszcze nie dał nie pokonać.
Borussia prowadziła grę, natomiast goście nie byli w stanie zawiązać żadnej skutecznej akcji ofensywnej. Całkowicie niewidoczny był Arjen Robben, a niewiele lepiej spisywał się Franck Ribery, który na skrzydle musiał się zmagać z Łukaszem Piszczkiem. W 37. minucie Juergen Klopp mógł chwycić się za głowę ponieważ jego podopieczni zmarnowali kolejną dogodną okazję. W pole karne Bayernu dośrodkował Błaszczykowski, a głową na bramkę Neuera uderzał Lewandowski. Ku rozpaczy miejscowych kibiców piłka zatrzymała się na słupku.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, jednak o jakichkolwiek nudach na Signal Iduna Park nie można mówić. Mecz toczył się w bardzo szybkim tempie, a zdecydowanie więcej dogodnych okazji mieli gospodarze. Bayern ukryty za podwójną gardą czekał na swoje szanse.
Także w drugiej części spotkania emocji nie brakowało. Bardzo aktywni byli Polacy, a akcja jedno z nich mogła zakończyć się zdobyciem gola. W 58. minucie bardzo dobrym dośrodkowaniem z prawej strony boiska popisał się Błaszczykowski. Do piłki doszedł Kagawa, jednak skończyło się tylko na strachu.
Bayern nadal grał anemicznie. Beznadziejnego Thomasa Muellera bardzo szybko zmienił Bastian Schweisteiger, jednak cała gra ofensywna Bawarczyków opierała się niemal w całości na Riberym. Francuz raz za razem próbował akcji indywidualnych, ale nie wynikały z tego żadne konkrety. Borussia dała się jednak na moment zepchnąć do defensywy, jakby szukając drugiego oddechu w tym spotkaniu.
W końcu się udało i trybuny obiektu w Dortmundzie oszalały. Zamieszanie pod polem karnym Bayernu i piłka spadła na nogę Grosskreutza. Ten uderzył z siedemnastu metrów, jednak wycelował idealnie w Lewandowskiego. Polak będąc ustawiony tyłem do bramki rywali, musnął futbolówkę piętą i całkowicie zaskoczył Manuela Neuera. „Lewy” wyprowadził swój zespół na prowadzenie, a dodatkowo zdobył swojego gola numer 20 w obecnym sezonie. Co więcej, snajper BVB wyrównał rekord Jana Furtoka w ilości zdobytych goli przez Polaka w Bundeslidze w jednym sezonie. Warto dodać, że ikona katowickiej „GieKSy” swój wynik odnotowała w sezonie 1990-91.
Bawarczycy mieli swoją szansę na doprowadzenie do remisu. W 84. minucie Roman Weidenfeller faulował we własnym polu karnym Robbena i sędzia Knut Kircher nie zawahał się ze wskazaniem na „wapno”. Do piłki podszedł sam poszkodowany i uderzył fatalnie. Holender, który rozgrywał bardzo słabe zawody strzelił po ziemi, w lewy róg bramki BVB, ale Weidenfeller pewnie obronił. Dortmund oszalał podczas tego wieczoru po raz drugi.
Robben zmarnował jeszcze jedna niewiarygodną okazję w tym meczu. Holender nie potrafił dobić piłki do pustej bramki z kilku metrów. Koszmarny wieczór holenderskiego skrzydłowego. Kilkadziesiąt sekund później w pole karne Bayernu wpadł Lewandowski, ale piłka po jego uderzeniu zatrzymała się na poprzeczce.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i Borussia powiększyła swoją przewagę nad Bayernem w tabeli Bundesligi. Już tylko prawdziwym kataklizm może odebrać ekipie Kloppa mistrzostwo Niemiec.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.