Niespodzianka
na zakończenie 15. kolejki Bundesligi. Bayer Leverkusen na swoim
stadionie przegrał 1:2 z niżej notowanym FC Ingolstadt. Dla drużyny
Aptekarzy był to już trzeci z rzędu mecz bez zwycięstwa przed
własną publicznością.
Foto: Łukasz Skwiot
Niedzielne
spotkanie rozgrywane na BayArena w Leverkusen rozpoczęło się
bardzo udanie dla gości. W 26. minucie Ingolstadt wyszło na
prowadzenie za sprawą Alfredo Moralesa, który strzałem głową
wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Markusa Suttnera.
Gospodarze
znaleźli się w trudnym położeniu, a na dodatek przez niemal całą
drugą połowę musieli radzić sobie w osłabionym składzie. Już w
49. minucie drugą żółtą kartkę obejrzał bowiem Chilijczyk
Charles Aranguiz.
Pomimo
przewagi liczebnej rywala, Bayer zdołał doprowadzić do remisu. W
63. minucie Julian Brandt przytomnie podał w polu karnym do Admira Mehmediego,
a Szwajcar posłał piłkę do bramki Ingolstadt.
Ostatecznie
jednak to goście cieszyli się ze zwycięstwa w Leverkusen. Bramkę
na wagę trzech punktów dla Ingolstadt zdobył w 73. minucie
izraelski pomocnik Almog Cohen. Asystę przy trafieniu 28-letniego
pomocnika zanotował Pascal Gross.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.