– Mogę powiedzieć, że czuję się w porządku. Wciąż nie mogę uwierzyć w to, co się stało, ale wiem, że moja mama jest teraz w pięknym miejscu i to podnosi mnie na duchu. Ale wiem, że będę za nią tęsknił do końca mojego życia. Nic jednak nie zmienię, życie musi toczyć dalej – powiedział Bunoza.
– Gra bardzo mi pomaga. Kiedy jestem na boisku, mam wolną głowę. Ale kiedy nie gram, to wszystko wraca. To dla mnie trudne, ale poradzę sobie z tym – zakończył gracz Wisły.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.