W wyjściowej jedenastce na środowy mecz z Polonią Bytom trener Lecha Poznań, Jose Maria Bakero, dokonał zmiany na pozycji bramkarza. Bośniak zastąpił między słupkami Krzysztofa Kotorowskiego, który bronił w końcówce rundy jesiennej i od początku rundy wiosennej. – Od momentu, w którym przyszedłem do klubu było mi stawiane pytanie dotyczące obsady bramki. W końcu zdecydowaliśmy się na Kotorowskiego, który nie zawiódł naszych oczekiwań. Krzysztof wprowadził dużo spokoju i dał nam pewną stabilizację – mówi Bakero.
Burić przed sezonem miał problemy zdrowotne i nie bronił w pierwszych meczach pucharowych. Do bramki wskoczył na inaugurujące sezon spotkanie z Widzewem Łódź. Jesienią wystąpił w dziewięciu meczach by ostatecznie stracić miejsce w składzie po meczu z Ruchem Chorzów. Spotkanie z Polonią Bytom było pierwszym na wiosnę, w którym wystąpił Bośniak. Drugim będzie wieńczący sezon mecz z Koroną. – Wiosną postawa Buricia podczas treningów była budująca. Szybko pogodził się z decyzją o stracie miejsca. Zaakceptował swoją pozycję w zespole i doskonale na nią odpowiedział dyspozycją na treningach – tłumaczy Jose Mari Bakero.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.