– Myślę, że to był świetny sezon dla Ruchu. Dla mnie też nie był zły, chociaż z pewnością mógłby być lepszy. Biorąc pod uwagę sukcesy na pewno jestem zadowolony, ale na pewno liczyłem na to, że będę grał jeszcze więcej – powiedział Burliga.
Przed Burligą nowe wyzwanie, czyli walka o miejsce w pierwszym składzie Wisły. – Usłyszałem z ust prezesa Bednarza, że mam wracać. Powiedział mi w trakcie Gali ekstraklasy na zakończenie sezonu: „Do zobaczenia w Krakowie”. Zrozumiałem to tak, że wracam do Wisły – zaznaczył 24-letni piłkarz.
– Ruch ostatecznie nie zapewnił sobie opcji pierwokupu w mojej umowie wypożyczenia. Z tego, co wiem, to w Chorzowie były zapytania do Wisły o moje wykupienie, ale w Krakowie chcieli, żebym wracał – dodał Burliga.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.