Jednym z piłkarzy, w których upatruje się następcę Neymara na Camp Nou jest Ousmane Dembele. Niektóre zagraniczne media informowały już nawet, że utalentowany piłkarz Borussii Dortmund jest po słowie z Barceloną, jednak wszystko wskazuje na to, że przeprowadzenie jego transferu wcale nie będzie takie łatwe.
Borussia Dortmund może zarobić na Dembele ogromne pieniądze (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że Barcelona sprzedała Neymara do Paris Saint-Germain za rekordową kwotę 222 milionów euro. Katalończycy mają więc co wydawać i za co kupić ewentualnego następcę Brazylijczyka, ale można się spodziewać, że każdy klub będzie im dyktował zaporowe warunki.
Nie inaczej sprawa wygląda, jeśli chodzi o wspomnianego Dembele, którego Borussia wcale nie chce się pozbywać. „Sport” uważa jednak, że jeśli na stole pojawią się odpowiednie pieniądze, to szefowie klubu z Dortmundu zapalą zielone światło na transfer. O jaką kwotę chodzi? O 100 milionów euro!
Po tym jak Neymar odszedł do PSG za 222 miliony, realia na rynku nieco się zmieniły. Pewna granica została już przekroczona i dlatego wielkie kluby będą licytowały wysoko przy sprzedaży swoich największych gwiazd. Skoro w ostatnich dniach bardzo dużo mówiło się o tym, że Barcelona jest gotowa wyłożyć 100 milionów za Coutinho, to wydaje się, że Borussia tym bardziej nie zejdzie z ceny za Dembele ani o centa.
20-letni skrzydłowy trafił na Signal Iduna Park w lecie ubiegłego roku ze Stade Rennes za „jedyne” 15 milionów. Na przestrzeni całego sezonu wystąpił on na wszystkich frontach w 49 spotkaniach, w których strzelił 10 goli i zapisał na swoim koncie 21 asyst.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.