Przejdź do treści
Było minęło z… Michałem Gęburą

Polska Ekstraklasa

Było minęło z… Michałem Gęburą

W Lechu grał tylko dwa lata, ale właśnie w Poznaniu przeżył wspaniałą przygodę w Pucharze Mistrzów, gdy rywalizował z Panathinaikosem Ateny i Olympique Marsylia. – Gdy zaczynałem w Starze Starachowice nawet nie marzyłem o grze w takich rozgrywkach, nie wspominając już o reprezentacji Polski – mówi trener zespołu Korony Kielce grającego w Centralnej Lidze Juniorów U-17.

Michał Gębura – z lewej (fot. Włodzimierz Sierakowski / 400mm.pl)


JAROMIR KRUK


Dzisiejsza młodzież jest leniwa?
Dziś łatwiej się żyje, ale na młodych czyha mnóstwo pokus – mówi Gębura, poza tym również koordynator szkolenia w Świętokrzyskim Związku Piłki Nożnej. – Moje pokolenie było w gorszej sytuacji. Teraz każdy kto jest świadomy ile może mu dać piłka ma przynajmniej szansę na zrobienie przyzwoitej kariery. Gdy zaczynałem w Starze byłem szczęśliwy, że jestem zawodnikiem takiego porządnego klubu. Wtedy rzeczywiście Star był mocny, nawet przez jakiś czas najsilniejszy w regionie, a w mojej pamięci tkwią mecze seniorów ze Starachowic, a najbardziej wizyta wielkiego Górnika Zabrze i ponad 20 tysięcy ludzi na trybunach. Na poziom seniorski trafiłem w Błękitnych Kielce, a uwierzyłem, że mogę coś osiągnąć w piłce dopiero, gdy z kadrą województwa triumfowałem w 1981 roku w prestiżowym Pucharze Michałowicza. Ogrywaliśmy zespoły ze znakomitymi zawodnikami, którzy później występowali w reprezentacji Polski seniorów. 

Pana ukształtowali Błękitni Kielce, klub który nazywano resortowym…
Błękitni byli prawdziwą szkołą piłkarskiego życia. Stworzono tam stabilne warunki, taka namiastka profesjonalizmu, mieliśmy paczkę na awans do Ekstraklasy, ale chyba organizacyjnie przekraczało to możliwości klubu. W Błękitnych wiele się nauczyłem, ukształtowałem i teraz nawet czasami łezka kręci się w oku, jak człowiek wspomina. Taki klub obecnie mógłby w Kielcach zastąpić wiele akademii, dać możliwość fajnego rozwoju młodzieży. Szkoda zatem, że upadł, a po latach gdy spotykam kibiców futbolu rozmawiamy o dawnych derbach Błękitnych z Koroną. Ta rywalizacja wzbudzała wielkie emocje, także zimowe starcia o Puchar Wyzwolenia. Na śniegu walczyliśmy niby towarzysko, ale nie było taryfy ulgowej, każdy chciał wygrać i sięgnąć po trofeum. Co tu oszukiwać, takiego klubu brakuje aktualnie na piłkarskiej mapie Kielc. 

W Błękitnych pana wystawiano w obronie i w ataku.
Cieszyłem się, że kolejni trenerzy widzą mnie w składzie. Nie sprawiało mi problemu, czy wychodzę na środku obrony, czy w ataku. Miałem smykałkę do strzelania goli i z tego korzystałem. Piłka nożna sprawiała mi przyjemność, korzystałem u boku takich piłkarzy jak Adamus, Szwajewski, Graba, Gromek. Nie chcę pominąć żadnego nazwiska, lecz mógłbym ich wymienić znacznie więcej.

Andrzej Strejlau, selekcjoner reprezentacji Polski widział w panu jednak defensora?
U trenerów Kopy i Strugarka w Lechu pięknie mi szło w roli defensywnego pomocnika, w sezonie 1990-91 zdobyłem 11 bramek w Ekstraklasie. Andrzej Strejlau tego nie przeoczył i 27 marca 1991 roku w Ołomuńcu zadebiutowałem w reprezentacji Polski. Spełniło się moje marzenie, by powiedzieć najprościej, ale na dobrą sprawę o takim zaszczycie nawet… nie marzyłem. Niewielu zawodników z regionu świętokrzyskiego zdołało się wybić i zagrać w najważniejszej drużynie w Polsce.

Tylko trzy czy aż trzy występy w drużynie narodowej.
Zaszczytem było zagrać, wysłuchać hymnu. Teraz można sobie dywagować, ale proszę zobaczyć jacy świetni piłkarze byli wówczas powoływani do kadry narodowej, z kim rywalizowałem nawet o miejsce na ławce rezerwowych. Wykorzystałem szansę i naprawdę jestem dumny, że zauważył mnie selekcjoner. Szkoda, że nie udało się wtedy awansować do finałów Euro 1992, bo w eliminacjach byliśmy bliscy zdystansowania Anglii oraz Irlandii.

Lubi pan oglądać ligę angielską? Mógł pan trafić na Wyspy…
Z Leszkiem Piszem polecieliśmy na testy do Portsmouth. Angielski klub złożył ofertę Lechowi, chciał mnie kupić, ale do transferu nie doszło. Był żal, ale trzeba było żyć dalej, bo nawet nie wiedziałem do kogo mieć pretensje. Na pewne sytuacje nie ma się wpływu. W Anglii więc nie zagrałem, ale za granicą kopałem w Szwecji – w fajnym zespole w niższej lidze. Dziś na Wikipedii jestem wymieniany w gronie najsłynniejszych zawodników tego klubu i to też jest bardzo miłe. Do końca nie traciłem przyjemności z kopania piłki, fajny czas spędziłem w Bucovii, gdzie spotkałem wielkiego pasjonata futbolu, trenera Antoniego Hermanowicza. W trzeciej lidze byliśmy liczącą się siłą i w małej miejscowości przegrywały naprawdę poważne marki. W Pucharze Polski zmierzyliśmy się nawet z Legią – z Szamotulskim, Magierą, Mięcielem czy Zeigbo w składzie, a nasz malutki stadion pękał w szwach. Karierę skończyłem w 1998 roku, ale parę lat później dałem się namówić do gry w Sportingu Kielce i pomogłem tej drużynie wygrać mecz w Pucharze Polski na szczeblu okręgu. 

Wierzy pan, że ktoś z pana obecnych podopiecznych zajdzie daleko w piłce?
Wierzę. Staram się docierać do tych chłopaków, mówić im o zagrożeniach. W Koronie nie brakuje utalentowanej młodzieży i liczę, że paru z mistrzów Centralnej Ligi Juniorów z ubiegłego roku od Marka Mierzwy zaistnieje w seniorach. W naszej drużynie, mojej i Marka Graby, również jest kilku ciekawych zawodników.

Oni wiedzą, że prowadzi ich gość, który toczył boje z Erikiem Cantoną i Chrisem Waddle’m?
Śmieję się, że dziś mało kto pamięta Andrzeja Juskowiaka, na początku lat 90-tych topowego zawodnika w Polsce, króla strzelców igrzysk olimpijskich. Kto się bardziej interesuje futbolem i wgłębia w temat wie jak potężny był Olympique Marsylia, który stanął na drodze Lecha w Pucharze Mistrzów. Na Bułgarskiej wygraliśmy 3:2 i to był wielki wyczyn. Cantona, Papin, Waddle, na ławce trenerskiej Franz Beckenbauer, szok… Na wyjeździe w zagadkowych okolicznościach polegliśmy 1:6, ale tamta przygoda i boje również z Panathinaikosem Ateny, pozostały jedną z moich piłkarskich wizytówek. 



WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 13/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej