Raków Częstochowa w ostatnich tygodniach skupił się na porządkach kadrowych. Z ekipą Medalików pożegnali się Peter Barath, Dusan Kuciak, Ben Lederman, Matej Rodin i Milan Rundić. Wkrótce drużynę spod Jasnej Góry opuści również Dawid Drachal, który jest blisko transferu do Jagiellonii Białystok, natomiast w drugą stronę ma powędrować Lamine Diaby-Fadiga.
ZAMKNIĘTY ROZDZIAŁ?
Wydawało się, że napastnik nie będzie jedynym zawodnikiem, który w sezonie 2024-25 występował w Jadze i przeniesie się do Rakowa. Częstochowianie wykazywali również zainteresowanie Joao Moutinho, który miałby wzmocnić rywalizację na lewym wahadle.
Jak informuje Damian Domitrz, dziennikarz Polsatu Sport, Portugalczyk jednak nie trafi do Rakowa. Piłkarz miał odrzucić propozycję częstochowskiego klubu i wiele wskazuje na to, że swoją karierę będzie kontynuował poza Polską.
LEGIA PYTAŁA
Według naszych informacji wcześniej sytuację Moutinho monitorowała także Legia Warszawa. Wojskowi rozglądali się za opcjami na wypadek ewentualnego odejścia Rubena Vinagre, ale na razie na takowy transfer się nie zanosi.
Moutinho w tym sezonie rozegrał 45 spotkań w barwach Jagi, w których nie strzelił gola i zaliczył cztery asysty.
Podlaski las szepcze, że Joao Moutinho jednak odrzucił zakusy Rakowa Częstochowa. 🧙🌲
Wkrótce też ogłoszenie transferu Dawida Drachala. Na kolejne ruchy trzeba będzie poczekać.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.