W środę w Łodzi, a konkretnie przy al. Piłsudskiego 138 zorganizowano uroczystość, podczas której wbudowano kamień węgielny pod budowę nowego stadionu. Na uroczystości obecny był Sylwester Cacek, prezes Widzewa Łódź.- Pozostaje nam teraz z taką samą determinacją, z jaką walczyliśmy przy stadionie, budować Widzew – powiedział Cacek.
– Powiem szczerze i bez ogródek, że mam dzisiaj dużą satysfakcję, bo gdyby mnie nie było, to byśmy nie rozmawiali dziś o stadionie. Gdyby nie moja determinacja i to, że działałem, że kontaktowałem się z wszystkimi, którzy mogli nam pomóc, że byłem na początku w stanie nawet sam budować stadion… to wszystko spowodowało to, że jesteśmy, gdzie jesteśmy. A czy ja będę, czy nie będę, to stadion pozostanie. A co z Widzewem? Pracujemy. Mamy jeszcze czas. Wiadomo, że będzie nowy termin na składanie wniosków na drugą ligę. Zobaczymy, co komisja powie – dodał Cacek.
Prezes Widzewa nie wyklucza opcji sprzedania klubu. – Ale to nie mogą być osoby, które potrafią działać tylko przez gazety, a ich celem nie jest dobro Widzewa, tylko jakieś poboczne interesy. Takich ludzi nauczyłem się już wyczuwać na odległość. Szybciej zlikwiduję Widzew niż oddam go ludziom, którzy zniszczyli parę klubów. Ja przynajmniej będę miał jeden na sumieniu, a po co ktoś ma mieć szósty? – zakończył prezes.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.