Piłkarze Milanu po czwartkowym meczu Ligi Europy nie ukrywali rozgoryczenia przegraną z Arsenalem Londyn.
Po porażce 0:2 w pierwszym meczu Włosi musieli zaatakować Arsenal w Londynie. W 35. minucie ofensywna gra Milanu przyniosła efekt, gdy gola kopnięciem zza pola karnego strzelił Hakan Calhanoglu. Cztery minuty potem miała jednak miejsce najbardziej kontrowersyjna sytuacja całego dwumeczu. Sędzia Jonas Eriksson podyktował wówczas rzut karny dla Anglików za rzekomy faul Ricardo Rodrigueza na Dannym Welbecku. Szwed pierwotnie nie wydawał się przekonany do tej decyzji, ale zaufał StefanowiJohannessonowi, asystentowi „zabramkowemu”, który dopatrzył się przewinienia, choć telewizyjne powtórki pokazały, iż się pomylił.
– Szkoda odpadnięcia z Ligi Europy w taki sposób, ale nie mamy się czego wstydzić. W tamtej sytuacji Rodriguez nawet Welbecka nie dotknął, więc nie mogło być mowy o faul. Niestety to sędzia był najważniejszym zawodnikiem meczu – powiedział Calhanoglu na antenie klubowej telewizji Milanu.
Po stracie gola na 1:1 (rzut karny wykorzystał Welbeck) Milan odsłonił się jeszcze bardziej, co skończyło się utratą kolejnych dwóch bramek i odpadnięciem z rozgrywek. Arsenal awansował zaś do ćwierćfinału rozgrywek, w którym zagra z CSKA Moskwa.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.