Wbrew przewidywaniom Empoli poradziło sobie z faworyzowaną Genoą i wygrywając 2:0, awansowało do 1/16 finału Pucharu Włoch. W podstawowym składzie gospodarzy wybiegł Piotr Zieliński, który pod koniec został ukarany żółtą kartką.
Piotr Zieliński rozpoczął mecz z Genoą w podstawowym składzie
Empoli zmagania w Pucharze Włoch rozpoczęło od 1/32 finału, gdzie gładko pokonało L’Aquilę 3:0. W następnej rundzie jednak czekał zespół z Serie A, Genoa, która w lidze radzi sobie nadzwyczaj dobrze. Po trzynastu kolejkach podopieczni Gian Piero Gasperiniego znajdują się na czwartej lokacie, mając tyle samo punktów co trzecie Napoli.
W szeregach gospodarzy od pierwszej minuty za napastnikami grał Zieliński. Być może był to dobry znak, bo Empoli już po czterech minutach objęło prowadzenie za sprawą Laxalta. Po zmianie stron gospodarze w dalszym ciągu atakowali, co udokumentowali kolejną bramką, której strzelcem był Mczedlidze. Do ostatniego gwizdka wynik się nie zmienił i Empoli mogło świętować awans.
W następnej rundzie drużyna Zielińskiego będzie miała o wiele mocniejszego rywala – Romę.