Capita bohaterem Radomiaka! Fatalna Legia przegrywa w Radomiu!
O mistrzostwie Polski Legia Warszawa może już najpewniej tylko pomarzyć. Jak tak dalej pójdzie, za chwilę przy Łazienkowskiej będą się jednak martwili nawet o europejskie puchary.
Można było drapać się po głowie, w jakich koszulkach występuje Legia. To gracze w zielonych trykotach od początku sprawiali lepsze wrażenie. Co prawda stołeczni piłkarze szybko, bowiem już w 6. minucie, objęli prowadzenie za sprawą BartoszaKapustki, który wykorzystał niefrasobliwe wybicie przed pole karne. Wydawało się, że warszawianie ruszą po kolejne bramki, ale nic bardziej mylnego.
Legia prowadzi w Radomiu! 🔥
Bartosz Kapustka zachował zimną krew i strzałem z dystansu z pierwszej piłki otworzył wynik spotkania ⚽
To radomianie z upływem kolejnych minut zaczęli przejmować inicjatywę. We znaki defensorom ekipy z Łazienkowskiej dawali się mocno między innymi Capita czy Abdoul Tapsoba. Ten pierwszy w 17. minucie zezłomował Sergio Barcię i silnym uderzeniem pokonał Vladana Kovacevicia. Trudno nie odnieść wrażenia, że Bośniak mógł zrobić w tej sytuacji zdecydowanie więcej.
Capita Capemba! 😱😍
Świetna akcja indywidualna kończy się wyrównującym golem ⚽
Gospodarze mieli jeszcze kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki. Z dalekiej podróży wrócili „Wojskowi” między innymi po uderzeniu Paulo Henrique i dobitce Steve’a Kingue’a. Radomiak wyszedł na prowadzenie w 42. minucie. Capita minął Kovacevicia i dograł do Jana Grzesika, który z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki.
Dzieje się w Radomiu! Grzesik strzela i Radomiak prowadzi z Legią 2:1! 🔥
Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego ciosu wyprowadzonego przez gospodarzy. Grzesik wrzucił piłkę z autu w szesnastkę, Kovacević zderzył się z Barcią, a Saad Agouzoul skrzętnie wykorzystał „wiebłąd” zawodników stołecznej drużyny.
Radomiak prowadzi 3:1! 😱🫣
Kovacevic wypuszcza piłkę, a czujny Saad Agouzoul wykorzystuje okazję na podwyższenie prowadzenia! 🔥
Legia nie miała w sobotę argumentów, aby zwyciężyć w rywalizacji z Radomiakiem. Jeśli gra warszawian się nie poprawi, ciemne chmury ponownie zawisną nad Goncalo Feio. Nie ma się czemu dziwić, bo jak tak dalej pójdzie, ekipa z Łazienkowskiej za chwilę drżała będzie o udział w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Mioduski, Zieliński, Mozyrko OUT