Trzeba być Jose Mourinho, żeby pracując w wielkim i bogatym klubie, aż przez dwa lata budować zespół zdolny do osiągnięcia sukcesów. Są trenerzy, którzy robią to od razu. Pep Guardiola w pierwszym sezonie w Barcelonie wygrał wszystko, a teraz zamierza powtórzyć to z Bayernem Monachium, zaś w lidze hiszpańskiej jego drogą podąża Carlo Ancelotti.
LESZEK ORŁOWSKI
Oczywiście, Włoch jeszcze niczego z Realem nie wygrał, ani niczego wygrać nie musi, zaś Mou, będąc w trakcie wspomnianej budowy, zdobył w debiutanckim sezonie w królewskim klubie Copa del Rey. Ale jeśli chodzi o jakość prezentowanego futbolu, Real Ancelottiego już osiągnął doskonałość; trudno sobie wyobrazić, by mógł grać jeszcze lepiej, niż gra ostatnio, czyli w bieżącym roku. Los Blancos A.D. 2014 doprawdy można porównywać z Barceloną z wiosny roku 2009, kiedy to zdobyła mistrzostwo kraju, Copa del Rey oraz wygrała Ligę Mistrzów, a potem jeszcze dwa Superpuchary oraz klubowe mistrzostwo świata.
(…)
Otóż to, co ostatnio robi Carlo Ancelotti, należy określić mianem rewolucji na skalę światową. Już w poprzednim sezonie w PSG wcielał w życie swój całkowicie nowatorski pomysł na grę, ale nie odbiło się to tak szerokim echem, nie przyniosło gry tak spektakularnej, jaką teraz prezentuje Real. Dopiero dziś, pod wodzą Blanca, paryski zespół osiągnął doskonałość – porównywalną z doskonałością Królewskich.
Można zaryzykować tezę, że dzięki Ancelottiemu obserwujemy właśnie początek końca ery defensywnych pomocników w futbolu. W środkowej linii nowocześnie grających zespołów brakuje dziś miejsca dla choćby jednego zawodnika skoncentrowanego na przeszkadzaniu rywalom, który po odebraniu piłki potrafi ją rozegrać tylko do tyłu albo do boku. Tacy futboliści są dziś przeżytkiem, a to, co zrobił Waldemar Fornalik w meczach z Ukrainą i Anglią, wystawiając razem Mariusza Lewandowskiego i Grzegorza Krychowiaka, trąci prehistorią futbolu. Ancelotti stosuje system 1-4-3-3, który, jak się wydaje, będzie obowiązywał powszechnie przez najbliższych kilkanaście lat. Diament chowamy do lamusa.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.