Coraz więcej wskazuje na to, że Iker Casillas musi sobie szukać nowego klubu. Jak donosi „El Confidencial” bramkarz Realu Madryt nie mieści się w planach na przyszłość Carlo Ancelottiego.
Czy to już koniec przygody Casillasa z Realem Madryt?
Powody takiego stanu rzeczy są przynajmniej dwa. Po pierwsze, Ancelotti w ubiegłym sezonie stawiał w lidze na Diego Lopeza, a ten nie dał mu powodów, by odstawić go na boczny tor. Po drugie, hiszpańskie media aż huczą od plotek o rychłym transferze Keylora Navasa do ekipy Królewskich. Kostarykanin ma za sobą udany mundial i gdyby dostał ofertę z Madrytu, to na pewno by nie odmówił.
Są jeszcze dwa inne powody, które świadczą o tym, że dni Casillasa na Estadio Santiago Bernabeu są policzone. To oczywiście wiek i zarobki piłkarza. Hiszpan młodszy już nie będzie, a co za tym idzie nie rokuje na przyszłość. Jego pensja należy jednak do najwyższych w zespole, więc ewentualny transfer dość poważnie odciążyłby budżet płacowy.
Gdzie mógłby trafić Casillas po rozbracie z Realem? Wśród klubów, które byłyby zainteresowane jego usługami wymienia się m.in. AS Monaco czy Paris Saint-Germain.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.