Tym razem władze ligi włoskiej na sobotę zaplanowały zaledwie jedno spotkanie. Catania Calcio podejmie jedną z rewelacji obecnych rozgrywek – Hellas Werona. Gospodarze mogą zdobyć punkty w starciu z wyżej notowanym rywalem.
Catania Calcio jest absolutnie najsłabszą drużyną na tym etapie rozgrywek. Zespół z siedzibą na Sycylii w piętnastu meczach zgromadził zaledwie dziewięć punktów i oczywiście zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Serie A. Aż dziesięć porażek doskonale pokazuje, jak słabo dysponowani są Sycylijczycy.
W zupełnie innej sytuacji znajduje się Hellas Werona. Beniaminek po powrocie do Serie A zajmuje wysokie szóste miejsce i traci zaledwie trzy punkty do czwartego w tabeli Interu Mediolan. – Dla gospodarzy będzie to bardzo ważny mecz. Nie spodziewałem się, że będą zajmować ostatnie miejsce. Nie mam wątpliwości, że będzie to dla nas bardzo trudne spotkanie – podkreślił trener Hellas, Andrea Mandorlini.
I trudno nie przyznać racji trenerowi Hellas. Chociaż obydwie drużyny dzieli przepaść w tabeli, to Catania Calcio jeśli punktuje, to właśnie na swoim stadionie. Z kolei Hellas na obcych obiektach nie radzi sobie najlepiej i to może być szansa dla Sycylijczyków.