– Długo czekaliśmy na to mistrzostwo, w końcu się udało, to fantastyczna sprawa. Wszyscy w szatni się cieszą, śpiewają, jesteśmy niesamowicie szczęśliwi. Tytuł mistrzowski smakuje niesamowicie – powiedział Cezary Wilk. Mimo porażki w ostatnim meczu sezonu z Polonią Warszawa (0:2) na twarzy pomocnika Wisły Kraków gościł szeroki uśmiech.
– Dzisiaj przy tej publiczności grało się nam fantastycznie, ale zawiedliśmy, bo przegraliśmy to spotkanie, co nie powinno się nam przydarzyć. Stało się, ale z całego sezonu jestem zadowolony. Początek rozgrywek był bardzo trudny. Przełomowym momentem były zimowe przygotowania, dzięki czemu rozegraliśmy dobrą rundę rewanżową – stwierdził Wilk.
– Teraz jadę na zgrupowanie kadry pod Warszawą, tam spędzę cały urlop. Nie żałuję tego, bo lubię grać w piłkę, to sprawia mi radość. Jednak dzisiaj nie zastanawiam się jeszcze nad grą w reprezentacji. Mamy mistrzowską fetę i to mnie teraz interesuje. Później przyjdzie czas na przemyślenia i poważne podsumowania. Przede wszystkim liczę, że zdrowie dopisze, bo jeśli tak będzie, to wszystkie moje marzenia się spełnią zakończył defensywny pomocnik Wisły.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.