Przejdź do treści
Chcę otrzymać czystą kartę

Polska Ekstraklasa

Chcę otrzymać czystą kartę

Z rodzinnego Kleczewa ma do Poznania tylko 100 kilometrów, ale jego droga do Lecha okazała się znacznie dłuższa. Po latach spędzonych w Holandii wraca do Polski, by rywalizować o miejsce w bramce Kolejorza.



Jaka jest najcenniejsza cecha Filipa Bednarka i dlaczego to akurat cierpliwość?
W dużym stopniu to zasługa ludzi, którymi się otaczam – mówi Bednarek. – Najbliższe osoby – rodzice, brat, narzeczona – pomagają zachowywać cierpliwość. Wynieśliśmy tę cechę z domu, z Jankiem wzajemnie na siebie oddziałujemy. Jesteśmy ulepieni z podobnej gliny. On także nauczył się cierpliwości.

Wykazał się nią podczas pierwszego sezonu w Southampton.
Odwiedziłem wtedy Janka w Anglii. Drużyna poleciała na mecz, a on został na klubowych obiektach i wykonywał sprinty pod okiem trenera przygotowania fizycznego. W takich momentach cierpliwość jest na wagę złota. Frustracja też musi się pojawić. Ona zawsze jest pierwsza, dopiero z czasem przychodzi racjonalne myślenie i cierpliwość właśnie. Nie jest łatwo ją zachować, gdy siedzi się na trybunach, jednak należymy do osób, które czerpią satysfakcję z ciężkiej pracy. Dzięki niej nawet w trudnych chwilach nie tracimy poczucia własnej wartości.

Nie przeszkadza panu bycie w cieniu młodszego brata?
Byłoby to irracjonalne, gdybym mu zazdrościł. Jestem dumny z brata i zawsze tak będzie. Rodzeństwo jest po to, żeby się wspierać. Janek wyrobił sobie markę w Polsce, jest reprezentantem. Ja szybko wyjechałem do Holandii, w związku z czym tam jestem bardziej rozpoznawalny. Nadszedł czas, żeby zapracować na to także w ojczyźnie.

Jak do tego doszło, że w wieku 16 lat przeszedł pan do Twente Enschede?
Z kadrą U-16 pojechaliśmy na turniej do Belgii, tam zauważyli mnie skauci paru klubów. Między innymi z Feyenoordu był pan Włodzimierz Smolarek, rozmawiał nawet z moimi rodzicami. Największe wrażenie wywarło na nas jednak Twente, które przedstawiło najciekawszy plan mojego rozwoju.

Już wtedy mógł pan trafić do Lecha.
W tamtym czasie kończyła się Amica Wronki. Część chłopaków w ramach fuzji przeniosła się do Lecha, pozostałym podziękowano. W pewnym stopniu przeszedłem tę samą drogę, co wychowankowie Kolejorza, choć finalnie „produktem” akademii nie jestem. Mogłem wtedy zostać w Poznaniu, lecz wybrałem wyjazd za granicę.

Mocno przesiąknął pan Holandią?
Mama często śmieje się, że jestem w połowie Holendrem. Jeśli żyje się gdzieś przez 12 lat, siłą rzeczy nabiera się pewnych cech, to nieuniknione. Moje dzieci chodzą do holenderskiego przedszkola, narzeczona jest pół Holenderką, pół Brytyjką.

Zdarza się panu myśleć po holendersku?
Nie mam problemów z posługiwaniem się językiem polskim, ale bywają takie sytuacje, że chcę użyć trudniejszego słowa i wiem, jak to powiedzieć po holendersku lub po angielsku, a brakuje mi polskiego odpowiednika.

Czego przede wszystkim nauczył się pan od Holendrów?
Tolerancji. Po przeprowadzce mieszkałem w rodzinie zastępczej, w której było dwoje adoptowanych dzieci z Republiki Południowej Afryki. Dla chłopaka, który wychowywał się w czterotysięcznym Kleczewie, było to zderzenie z inną rzeczywistością. Początkowo uważałem to za coś niespotykanego, z czasem pomyślałem: jakie to piękne ze strony tych ludzi. Nazywam ich swoją holenderską rodziną, wiele im zawdzięczam, do dzisiaj utrzymujemy kontakt, regularnie się widujemy. Ponadto nauczyłem się od Holendrów nastawienia do życia – są narodem dość spokojnym i pozytywnym, zawsze widzą szklankę do połowy pełną.

Brał pan pod uwagę pozostanie w Heerenveen na kolejny sezon?
Jako człowiek honorowy uznałem, że dotychczasowy pracodawca ma pierwszeństwo złożenia propozycji. Początkowe rozmowy przebiegały bardzo pozytywnie, jednak nie przełożyło się to na zadowalającą ofertę. Finanse nie są kwestią podrzędną i były jednym z powodów, dla których nie podpisałem nowej umowy. Najważniejsza była jednak perspektywa przedstawiona przez klub, a ta w Heerenveen nie była tak klarowna. W Lechu sytuacja jest otwarta: pokazując się z dobrej strony i będąc lepszym od konkurenta, mam szansę na miejsce w składzie.

Kiedy poznański klub odezwał się po raz pierwszy?
W lutym, gdy zacząłem regularnie grać w Eredivisie. Gdybym siedział na ławce, zainteresowania pewnie by nie było. Pracownicy klubu przyjeżdżali mnie oglądać. Temat ucichł, kiedy wybuchła pandemia, ale wrócił całkiem niedawno. Z Heerenveen przez osiem tygodni nie doszliśmy do porozumienia, natomiast z Kolejorzem dogadaliśmy się w ciągu tygodnia. Widziałem determinację Lecha, klubowi zależało na pozyskaniu mnie. Dyrektor sportowy przepytał w Holandii chyba wszystkie osoby, które miały ze mną styczność.

Decyzja o wyjeździe z Holandii była trudna?
Była dobrze przemyślana, nie musiałem decydować z dnia na dzień. Od pewnego momentu zaczęliśmy w domu rozmawiać o tym na serio, potem sprawy potoczyły się już szybko. Kierowałem się intuicją, po części także emocjami.

Jest pan kibicem Kolejorza?
Jako dziecko nie bywałem często przy Bułgarskiej. Częściej, gdy brat grał w Lechu: sezon w Holandii z reguły kończył się wcześniej niż w Ekstraklasie, więc kiedy mogłem, pojawiałem się na stadionie. Doskonale wiem, co znaczy ten klub. Od zawsze byłem kibicem – dla każdego młodego chłopaka w Wielkopolsce to naturalna rzecz. Dodatkowo zarażał mnie Janek: słyszałem, jak pod prysznicem nucił kibicowskie przyśpiewki Kolejorza.

W Poznaniu panuje pogląd, że Lech sprowadził wartościowego człowieka, ale w zasadzie nie wiadomo, jakiego bramkarza.
Chcę otrzymać czystą kartę, którą sam będę mógł wypełnić. Zdaję sobie sprawę, że trudne momenty przyjdą, bo na tym polega piłka, ale mam nadzieję, że dostarczę kibicom wielu pozytywnych emocji.

Jak będą wyglądać pana najbliższe tygodnie?
Po podpisaniu kontraktu w Poznaniu wróciłem do Holandii. Do końca czerwca będę trenować z Heerenveen: pomimo zakończenia sezonu, odbywają się zajęcia, chociaż w formie bezkontaktowej. Treningi z Lechem rozpocznę 6 lipca – pierwszy dzień miesiąca wypada w środę i wspólnie ze sztabem szkoleniowym uznaliśmy, że lepiej będzie zacząć od poniedziałku, niż w środku tygodnia zakłócać drużynie przygotowania do meczu.

Jak postrzega pan swoją pozycję startową przy Bułgarskiej, przychodzi pan jako numer dwa?
Mickey van der Hart, z którym znam się z Holandii, gra w Lechu cały sezon, miał wiele okazji do wykazania się. Przychodzę, aby wywrzeć na nim presję i walczyć o pozycję numer jeden. Na początku on będzie przede mną, jednak zamierzam szybko wspinać się w hierarchii.

KONRAD WITKOWSKI

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 24/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej