Kamil Grosicki powrócił do Pogoni Szczecin, czyli klubu, w którym zaczynał bogatą karierę. W poniedziałek Grosik spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.
Powrót Grosickiego do Pogoni to najważniejsza informacja weekendu.
Grosicki związał się z Pogonią 2-letnim kontraktem, z możliwością przedłużenia o kolejny rok. Będzie grał z numerem 11 na koszulce.
– Chciałbym podziękować prezesowi Jarosławowi Mroczkowi. Gdy wybiegałem z córką na stadion, to było tyle emocji, że nie zauważyłem, iż wzruszył się pan przy przekazywaniu mi koszulki meczowej. Zauważyłem to w domu i zrobiło mi się bardzo miło. Wiem, co znaczy dla pana Pogoń i ten transfer. Zrobię wszystko, by był Pan dumny z tego transferu. Bardzo dziękuję też Dariuszowi Adamczukowi. Bez niego ten transfer by nie doszedł do skutku – mówił Grosicki.
Grosicki wraca do macierzystego klubu po 14 latach przerwy. W tym czasie grał w Legii Warszawa, ale też Anglii, Francji, Turcji i Szwajcarii. W reprezentacji Polski zagrał 83 razy.
– Najważniejsze jest dla mnie, aby wrócić do gry i cieszyć się każdym dniem. Dziś rano byłem szczęśliwy, że przede mną jest trening. Moim marzeniem jest grać jak najlepiej dla Pogoni Szczecin, osiągać z drużyną sukcesy, wrócić do reprezentacji Polski. Będę o to walczył. Krok po kroku. Najpierw muszę dojść do formy i wywalczyć miejsce w składzie. Następnie pokazać się z dobrej strony w lidze. Pokazać, że turbo jest jeszcze mocne. Wtedy będzie można mówić o reprezentacji. Wierzę w siebie i w to, że tak będzie – powiedział wychowanek Portowców.
Grosik stanie przed szansę ponownego debiutu w macierzystych barwach już 28 sierpnia. Rywalem Pogoni będzie Lech Poznań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.