Nie było niespodzianki w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Chelsea Londyn wygrała na Stamford Bridge z Galatasaray 2:0 i awansowała do ćwierćfinału.
Piłkarze Roberto Manciniego jechali do Londynu z nadzieją na dobry wynik. Kibice The Blues sprawili bardzo miłą niespodziankę Didierowi Drogbie, który przez osiem lat reprezentował barwy Chelsea – na trybunach wywieszono transparent ze zdjęciem Iworyjczyka i napisem: „Na zawsze w naszych sercach”.
Na boisku piłkarze Chelsea nie mieli jednak litości dla Drogby i jego kolegów. Już w 4. minucie Oscar fantastycznym podaniem uruchomił Samuela Eto’o, a ten nie dał żadnych szans Fernando Muslerze. Gospodarze raz po raz stwarzali zagrożenie pod bramką Galaty, ale brakowało im wykończenia.
Dopiero w końcówce pierwszej połowy drugiego gola dla Chelsea strzelił Gary Cahill, który z najbliższej odległości dobił strzał Johna Terry’ego. Dla 28-letniego obrońcy była to pierwsza bramka w tym sezonie Ligi Mistrzów.
W drugiej części piłkarze Jose Mourinho niczym wytrawny bokser, nie pozwolił rywalowi wyprowadzić choćby jednego celnego ciosu. Sami mogli podwyższyć prowadzenie, ale Muslera kilka razy w dobrym stylu wybronił swój zespół. Lider angielskiej Premier League w pełni zasłużenie awansował do ćwierćfinału.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.