Niewykluczone, że piłkarze Chelsea Londyn w przyszłości będę rozgrywali mecze na nowym, 60-tysięcznym stadionie. By tak się stało najpierw musi nastąpić jednak przejęcie gruntów, na których znajduje się obecnie Stamford Bridge.
Prezes Bruce Buck zaapelował do posiadaczy akcji klubu, z których większość to kibice, by ci sprzedali je w zamian za uczestnictwo w projektach, które pojawią się przy okazji nowego stadionu.
– W latach dziewięćdziesiątych ludzie kupowali akcje, by wesprzeć drużynę. Część z nich nabycie akcji traktowała, jak pozyskanie swego rodzaju pamiątki. Wierzymy, że oni są prawdziwymi kibicami Chelsea i mają na uwadze przede wszystkim dobro klubu. Z tego powodu nie zaproponowaliśmy im jakiejś spektakularnej oferty, a jedynie udział w aktywnościach bliskich kibicom na nowym obiekcie – powiedział Buck.
Nowy stadion Chelsea może powstać w tym samym miejscu co Stamford Bridge lub w zupełnie innej lokalizacji. Bez względu na to, która opcja zwycięży klub zmuszony jest wejść w posiadanie gruntów, na których położony jest obecny obiekt.
Bez zgody akcjonariuszy władze Chelsea nie będą mogły sprzedać Stamford Bridge, a wpływy ze sprzedaży byłyby niezbędne przy budowie nowego obiektu. Oczywiste jest też, że „The Blues” nie rozpoczną budowy na gruntach, do których nie mają praw.
– Wciąż rozważamy budowę nowego stadionu na miejscu starego. Z upływem lat odnoszę jednak wrażenie, że niezwykle trudno będzie nam uczynić to za rozsądną cenę – zdradził Buck.
Gdzie mógłby powstać nowy stadion? Działacze klubu najczęściej mówią o Nine Elms (nieopodal elektrowni Battersea), Earls Court (zachodnia część dzielnicy Kensington and Chelsea), White City, Imperial Wharf, Wormwood Scrubs i Old Oak Common.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.