4 stycznia 2020 to najbardziej pechowy dzień w życiu argentyńskiego napastnika Ezequiela Avily, zwanego Chimym. W 57 minucie meczu swojej Osasuny z Levante doznał zerwania więzadeł krzyżowych, która to kontuzja wykluczyła z gry na co najmniej pół roku. Zawodnik właśnie potwierdził to, o czym prasa hiszpańska plotkowała wcześniej, że spotkaniem z ekipą z Walencji Chimy prawdopodobnie żegnał się z El Sadar. Następny raz miał się pojawić na boisku już w barwach Barcelony.
Na Camp Nou będzie nowe tridente w linii ataku?
W styczniu klub z Camp Nou pilnie szukał napastnika, gdyż nie był zadowolony ani z formy, ani ze stanu zdrowia Ousmane Dembele. W grę wchodził wyceniony na 40 milionów euro Rodrigo z Valencii oraz kosztujący 25 Avila. Paradoks sytuacji polegał na tym, że w 2019 roku występujący w silniejszym klubie Rodrigo strzelił osiem goli, a Chimy dwadzieścia dla Hueski i Osasuny. Ostatecznie więc wybór szefów padł na Avilę. Problemem był brak hiszpańskiego paszportu u Argentyńczyka, co by oznaczało, że gdyby został włączany do kadry, trener nie mógłby już korzystać z dotychczasowego czwartego stopera Urugwajczyka Rolanda Araujo. Quique Setien ostatecznie podjął taką decyzję. Kilka dni przed meczem Osasuny z Levante w Barcelonie był agent Avili Jorge Bilicich. Ustalił wszystkie szczegóły, a sam zawodnik objawił wielki entuzjazm dla przeprowadzki. – Poleciałbym do Barcelony jak świnia w bataty – jak wyjaśnił, używając zwrotu typowego dla Argentyny.
Ostatecznie do Barcy trafił Martin Braithwaite z Levante, a stało się to po zamknięciu okna transferowego, gdy poważnej kontuzji doznał wspomniany Dembele. Duńczyk udanie wprowadził się do zespołu, co nie oznacza jednak, że dla Chimy’ego drzwi do Barcelony zamknęły się na zawsze. Wręcz przeciwnie, ze stolicy Katalonii dochodzą głosy, że z rodakiem bardzo chciałby współpracować Leo Messi, co znacznie zwiększa jego szanse na transfer. Może po wakacjach ujrzymy argentyński tercet Messi-Lautaro-Chimy?
– Teraz jednak moim pracodawcą jest Osasuna, ona płaci mi pieniądze, więc wobec niej muszę być lojalny – powiedział zawodnik w rozmowie z Fox Sports.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.