Wszystko wskazuje na to, że reprezentacja Chorwacji będzie kolejnym finalistą mistrzostw świata 2018. Chorwaci pokonali w pierwszym meczu barażowym Grecję 4:1.
(fot. REUTERS/Antonio Bronic)
Zdecydowanym faworytem tego starcia byli Chorwaci, którzy nie wyobrażali sobie innego scenariusza niż pewne zwycięstwo w pierwszym spotkaniu. Grecy przyjechali do Zagrzebia, aby nie przegrać i ewentualnie przesądzić o losach awansu w rewanżu.
Wszystko jednak zaczęło się bardzo pechowo dla przyjezdnych. Już w 12. minucie fatalny błąd popełnił OrestisKarnezis, który źle przyjął piłkę i musiał ratować się faulem, aby nie dopuścić do utraty gola. Golkiper powalił w polu karnym NikolęKalinicia, do jedenastki podszedł LukaModrić i pewnym strzałem w prawy róg pokonał greckiego bramkarza.
Sześć minut później gospodarze zadali drugi cios. Tym razem z lewej strony świetnie urwał się IvanStrinić, dograł piłkę na bliższy słupek do Kalinicia, a ten sprytnym, ale jednocześnie przepięknym strzałem zewnętrzną częścią stopy posłał piłkę do siatki.
W 30. minucie w sercach greckich kibiców znów zatliła się nadzieja na korzystny rezultat. Z rzutu rożnego dośrodkował Fortounis, do piłki najwyżej w polu karnym wyskoczył SokratisPapastathopoulos i strzałem głową pokonał chorwackiego bramkarza.
Radość Greków trwała zaledwie cztery minuty. Po raz kolejny wielki błąd w ustawieniu popełniła grecka defensywa, z prawej strony piłkę dośrodkował Vrsaljko, na dalszym słupku odnalazł się Ivan Perisić, który strzałem głową posłał futbolówkę do pustej bramki.
Tuż przed przerwą Chorwaci mogli zabić to spotkanie, strzelając czwartego gola, ale tym razem dwiema kapitalnymi interwencjami popisał się Karnezis. Golkiper najpierw obronił strzał Kramaricia, a chwilę później dobitkę Kalinicia i po części zrehabilitował się za błąd z 12. minuty.
Co się nie udało przed zmianą stron, to nadeszło cztery minuty po przerwie. Po dośrodkowaniu z głębi pola beznadziejnym podaniem do własnego bramkarza popisał się Stafylidis, który zbyt lekko zagrał piłkę, ta padła łupem Vrsaljko, który wyłożył futbolówkę Kramariciowi, a napastnik reprezentacji Chorwacji tylko dopełnił formalności.
W drugiej połowie obie drużyny nie stworzyły już większego zagrożenia. Jedyną akcją wartą odnotowania była ta z samej końcówki, kiedy do wysiłku został zmuszony Subasić, który obronił strzał Mitroglou.
Ostatecznie Chorwacja zasłużenie wygrała 4:1 i jest już niemal pewna awansu na mundial. Grecy popełnili zbyt dużo indywidualnych błędów w defensywie, za co zostali bezlitośnie ukarani. Rewanż odbędzie się w niedzielę o godzinie 20:45.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.