Sympatycy Ruchu, jednego z najstarszych i najbardziej utytułowanych polskich klubów piłkarskich domagają się od władz miasta spełnienia obietnicy. W trakcie przedwyborczej kampanii prezydent Chorzowa zapewniał, że z miejskiej kasy przekaże środki na budowę nowego obiektu Niebieskich.
Jak dotąd poprzestał na obietnicach, a tymczasem w położonych nieopodal Gliwicach piłkarze Piasta już rozgrywają mecze ligowe na nowoczesnej arenie, w nowym sezonie imponujący stadion otworzy podwoje w Zabrzu. Nawet w położonej najdalej w regionie Bielsku-Białej lada dzień ruszą do akcji buldożery. I tylko w zabytkowej dzielnicy Batory straszy wyglądem obiekt pamiętający czasy Gerarda Wodarza. Kibice Ruchu zapowiadają przemarsz ulicami Chorzowa, specjalne oświadczenie w kwestii nowego stadionu wydał prezes Ruchu Dariusz Smagorowicz, w którym czytamy:
Nowoczesna, funkcjonalna i piękna arena sportowa pozwoli drużynie tak ambitnej jak Ruch profesjonalnie przygotować się do piłkarskich pojedynków na najwyższym poziomie i marzyć o kolejnych wielkich sukcesach. Profesjonalny stadion spełniający standardy obowiązujące w świecie piłkarskim to także wygoda, bezpieczeństwo, komfort na trybunach i ogromna szansa na to, aby do kibicowania Niebieskim zachęcić kolejne pokolenia miłośników sportu.
Dlatego cieszę się niezmiernie, że wierni sympatycy naszego klubu, którzy regularnie dopingują nasz zespół i pomagają nam walczyć o kolejne zwycięstwa, rozumieją, że nowy obiekt sportowy jest niezbędny, by Ruch mógł rozwijać się pod względem sportowym, szkoleniowym, marketingowym i wspierają nas w tych dążeniach.
Jestem także przekonany, że władze Chorzowa doskonale wiedzą, że czołowy klub ekstraklasy, który może pochwalić się 14 tytułami Mistrza Polski, to wizytówka naszego miasta i ambasador futbolu na najwyższym poziomie, aktywności fizycznej i zasad fair play. Taka drużyna musi jak najszybciej przenieść się na nową arenę, by skutecznie rywalizować z najlepszymi zespołami w kraju i za granicą. Wierzę, że w sprawie nowoczesnego stadionu Ruchu uda nam się wypracować kompromis i już wkrótce będziemy mówić jednym głosem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.