Władze warszawskiej Legii obawiały się zamieszek podczas derbów stolicy, dlatego nie wpuściły na swój stadion kibiców Polonii. Zapobiegliwość nie pomogła ponieważ do wielkiej awantury i tak doszło.
W przerwie piątkowego spotkania chuligani Legii starli się policją i ochroną. W efekcie tych zajść służby musiały użyć broni gładkolufowej i oddać kilkanaście strzałów ostrzegawczych. 15 osób trafiło do szpitala.
– Duża grupa pseudokibiców zeszła z trybuny północnej na promenadę od strony ulicy Łazienkowskiej. Zaczęli rzucać kamieniami w ochronę i autobusy przejeżdżające ulicą – tłumaczył Mariusz Mrozek, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.
Co na to sam klub? Legia wydała specjalne oświadczenie, w którym potępiła chuligańskie wybryki swoich kibiców. Poniżej przedstawiamy treść stanowiska klubu.
„W trakcie meczu derbowego z Polonią Warszawa na trybunie północnej miały miejsce akty chuligańskie oraz starcia ze służbami porządkowymi. Zniszczone zostały krzesełka, toalety oraz punkty gastronomiczne (zdjęcia w załączeniu). W chwili obecnej trwa analiza materiałów z monitoringu. W stosunku do chuliganów którzy brali udział w zajściach Klub będzie wyciągał surowe konsekwencje z nałożeniem zakazów stadionowych w maksymalnym wymiarze. Ponadto, na wniosek policji materiały dokumentujące zajścia i zniszczenia zostaną jej przekazane i liczymy, że osoby, które się tych aktów dopuściły zostaną postawione przed sądem” – czytamy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.