Fatalnie zakończył się niedzielny mecz Fiorentina – Cagliari dla gwiazdy gospodarzy i reprezentacji Niemiec, Mario Gomeza. Napastnik w 50. minucie runął z krzykiem na murawę trzymając się przy tym za kolano. Diagnoza dla piłkarza, klubu i kibiców jest druzgocąca – częściowe naderwanie więzadła pobocznego i skręcenie stawu kolanowego.
W 50.minucie spotkania Gomez wyszedł sam na sam z bramkarzem Cagliari Michaelem Agazzim. Golkiper gości przy interwencji spadł na kolano mijającego go Niemca. Gomez od razu zaczął zwijać się z bólu, reakcja piłkarza gospodarzy wyglądała dramatycznie.
Piłkarz od razu został przewieziony do miejscowego szpitala. Tam po przejściu dokładnych badań okazało się, że zawodnik częściowo naderwał więzadło poboczne oraz skręcił staw kolanowy. Do gry wróci najwcześniej za dwa miesiące, co nie jest jednak przesądzone. Istnieje możliwość, że Gomeza na boiskach Serie A zobaczymy dopiero w 2014 roku.
To zła wiadomość również dla Joachima Loewa przed dwoma ostatnimi meczami eliminacji MŚ 2014. Wprawdzie Niemcy są już jedną nogą w finałach, ale selekcjoner wciąż jest w trakcie budowania kadry, która powalczy o mistrzowski tytuł na brazylijskich murawach. Istnieje obawa, że Gomez straci przez kilka miesięcy formę, a co za tym idzie, miejsce w kadrze.