Klub z Bełchatowa ogłosił szczegółowy plan przygotowań do nowego sezonu jako jeden z pierwszych przedstawicieli ekstraklasy. Wszystko wzięło jednak w łeb. Na dziś wiadomo tylko, że wznowienie zajęć ma nastąpić 2 lipca, a także, że 11 lipca drużyna zagra sparing z Bogdanką Łęczna.
Pierwotnie planowany był wyjazd na zgrupowanie do Wronek, obecnie nic już nie jest pewne. Powód takiego stanu rzeczy jest oczywisty – brak pieniędzy. W Bełchatowie tną koszty, ponieważ budżet po raz kolejny zostanie okrojony i prawdopodobnie zakręci się wokół 10 milionów złotych w sezonie 2012-13. Choćby dlatego, że umowa z głównym sponsorem PGE jest tak skonstruowana, że firma co sezon przelewa na konto klubu o 2 miliony złoty mniej.
Z Bełchatowem żegnają się kolejni piłkarze, zwłaszcza ci, którzy kontrakty podpisywali w czasie prosperity klubu. Odszedł zatem Grzegorz Fonfara, niemal przesądzone jest także rozwiązanie kontraktu przez Dawida Nowaka, który uchodzi za najlepiej opłacanego zawodnika PGE GKS (interesuje się nim Legia Warszawa).
W Bełchatowie nie zagrają już także Filip Modelski (trafił do Jagiellonii Białystok), Marcin Żewłakow (trafił do Korony Kielce), Damian Zbozień (wrócił z wypożyczenia do Legii), rozwiązana została także umowa Łukasza Sapeli. Łatwo policzyć, że PGE GKS stracił niemal połowę wyjściowej jedenastki. Tymczasem o transferach do klubu nie słychać.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.