Wojciech Szczęsny nie prezentuje się w Romie tak, jakby od niego oczekiwano. Polakowi z pewnością nie pomagają też słowa na temat marzeń o powrocie do Arsenalu.
Wojciech Szczęsny ma za sobą nie najlepszy okres (foto: Łukasz Skwiot)
Polski bramkarz ma za sobą nie najlepszą passy. Szczęsny w 11 spotkaniach w barwach Giallorossich tylko raz zachował czyste konto. Wiadomo, że rzymianie nie słyną z dobrej gry w defensywie, ale mimo wszystko 24-latek ponosi sporą część winy za stratę kilku bramek.
W sobotę Roma przegrała na wyjeździe z Interem. Niestety jedyna tego wieczoru bramka padła po nieco zbyt asekuracyjnej interwencji Szczęsnego. Po spotkaniu trener Rudi Garcia nie był zadowolony.
– Czy Wojciech Szczęsny mógł przy tym strzale zachować się lepiej? Wyraźnie – ocenił szkoleniowiec ASR.
W dodatku Polak udzielił wywiadu, w którym otwarcie przyznał, że gra w rzymskim klubie nie jest spełnieniem jego marzeń. 25-latek wciąż myśli o tym, by wrócić do Arsenalu.
Na razie jednak celem polskiego bramkarza jest zdobycie z Romą Scudetta. – Musimy poprawić obronę. Wolałbym wygrywać 5:2 niż 1:0, ale jednak trzeba tracić mniej goli, by myśleć o mistrzostwie – przyznaje Szczęsny.
Polak na razie musi skupiać się nie tylko o piłkarzach, których ma przed sobą. Na miejsce w bramce Romy czai się doświadczony Morgan De Sanctis. Niedawno do bardzo zaskakującej zmiany warty doszło w Milanie, gdzie Diego Lopeza zastąpił 16-letni Gianluigi Donnarumma. Polscy kibice z pewnością woleliby, żeby Szczęsny nie oglądał meczów Romy z ławki.
tboc, PiłkaNożna.pl źródło: La Gazzetta dello Sport