Erik Czikosz, pomimo udanego sezonu w Wiśle, wrócił do Slovana Bratysława. Z mistrzem Słowacji również ma szansę awansu do Ligi Mistrzów, ale nie ukrywa swojego rozczarowania z powodu decyzji władz Wisły.
– Takie jest życie piłkarza, choć muszę przyznać, że się tego nie spodziewałem. Myślałem, że zostanę w Wiśle. Udał mi się ten pobyt, dużo się nauczyłem. Zdobyłem mistrzowski tytuł. W Krakowie wszystko stało na wysokim poziomie – mówi Erik portalowi profutbal.sk.
– Wisła ma bardzo dobrych zawodników oraz trenera, który zawsze chciał grać ofensywnie. Bardzo mi to odpowiadało. Stadiony są pełne kibiców, wszędzie są rozbudowywane. Tego na Słowacji brakuje.
– Niestety, skończyło się, jak się skończyło i teraz przygotowuję się do walki o Ligę Mistrzów ze Slovanem – mówi Czikosz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.