Półfinał Pucharu Anglii padł łupem Manchesteru City. Pep Guardiola i spółka pewnie ograli Everton w stosunku 2:0. Dzięki temu „The Citizens” wciąż są w grze o aż cztery trofea w bieżącym sezonie.
City nie zwalnia tempa. (fot. Reuters)
W pierwszej połowie przewagę mieli gracze Manchesteru City. Ale tylko w wymiarze optyczno-statystycznym. Ich wysiłki ofensywne nie przekładały się bowiem na konkrety w postaci sytuacji strzeleckich. Niebagatelna w tym zasługa formacji defensywnej Evertonu, która funkcjonowała nad wyraz sprawnie.
Nie inaczej było w drugiej odsłonie spotkania. W dalszym ciągu podopieczni Pepa Guardioli kontrolowali to, co działo się na murawie Goodison Park, z tą jednak różnicą, że zaczęli coraz częściej konstruować dogodne okazje podbramkowe. Trafienie w ich wykonaniu wydawało się kwestią czasu.
W pięćdziesiątej dziewiątej minucie Fernandinho zagrał piłkę wzdłuż pola karnego w kierunku całkowicie osamotnionego Raheema Sterlinga. Anglik o jamajskich korzeniach oddał poprawny strzał, ale na jego drodze staną Joao Virginia, który dosłownie koniuszkami palców zbił futbolówkę na rzut rożny.
Pięć minut później swoimi umiejętnościami strzeleckimi popisał się Phil Foden. Tuż sprzed pola karnego huknął ile tylko miał sił w nogach. Jego uderzeniu zabrakło jednak nieco więcej dokładności, ponieważ piłka minimalnie przemknęła obok słupka.
Aż wreszcie nadeszła upragniona dla „The Citizens” minuta numer osiemdziesiąt cztery. Wówczas Foden oddał finezyjny strzał. Virginia ponownie stanął na wysokości zadania, bo w ostatniej możliwej chwili przeniósł piłkę na poprzeczkę. Ta jednak odbiła się od jej zewnętrznej strony i spadł wprost pod wbiegającego Ilkaya Gundogana, który widowiskową dobitką „szczupakiem” dopełnił formalności.
Guardiola i spółka nie zadowolili się jednobramkowym prowadzeniem i chcieli przypieczętować swoje zwycięstwo kolejnymi golami. W dziewięćdziesiątej minucie na listę strzelców wpisał się Kevin De Bruyne. Tym samym Belg ustalił końcowy rezultat spotkania.
Dzięki temu Manchester City dołączył do Suothampton i awansował do półfinału Pucharu Anglii. Oznacza to, że podopieczni Pepa Guardioli wciąż są w grze o zdobycie aż czterech trofeów w bieżącym sezonie (oprócz wspomnianego FA Cup: Puchar Ligi Angielskiej, Premier League i Champions League).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.