Co dalej z gwiazdą Arki? Młody pomocnik zabrał głos
Kamil Jakubczyk był niewątpliwie jednym z najlepszych piłkarzy Arki Gdynia w rundzie jesiennej. Teraz przed nim ważne decyzje, dotyczącego jego przyszłości.
W ciągu roku, Kamil Jakubczyk awansował w Arce Gdynia z rezerwowego (13 meczów w sezonie 2024/2025 w Betclic 1 lidze) do fundamentalnej postaci środka pola w PKO BP Ekstraklasie (17 meczów jesienią, do tego dwa gole i asysta). 21-letni ofensywny pomocnik w związku z tym zaczął otrzymywać oferty z polskich klubów mocniejszych, aniżeli żółto-niebiescy.
Przedstawiciele władz gdyńskiego klubu, a więc właściciel Marcin Gruchała oraz prezes Wojciech Pertkiewicz polecali pomocnikowi reprezentacji Polski U-21, aby na razie pozostał przy ul. Olimpijskiej, wszak jego kontrakt jest ważny do 30 czerwca 2027 r. Teraz głos ws. swojej przyszłości zabrał w końcu sam zainteresowany.
– Myślę, że dużo na to pytanie odpowiedzą kolejne mecze. OK, zagrałem parę niezłych spotkań, a parę dobrych, ale to jest dosłownie mała garstka. Tak naprawdę runda wiosenna pokaże, czy ja jako zawodnik się dalej rozwijam – przyznał Kamil Jakubczyk w rozmowie z portalem trojmiasto.pl.
– Liczę, że tak będzie, bo wiem, ile pracy w to wkładam, jaki mam sztab, który mocno trzyma pieczę, żebym poprzez analizę i treningi indywidualne mógł się rozwijać. Gdzie to mnie zaprowadzi, to zobaczymy. Wychodzę z takiego założenia, że nie mam co sobie gdzieś stawiać takiego sufitu, bo z roku na rok – myślę, że go przebijam – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.