Pół roku temu do Lazio dołączył utalentowany pomocnik, Sergej Milinković-Savić. Nikogo jednak nie zdziwiłoby, gdyby Serb niebawem z rzymskiego klubu odszedł.
Serbski piłkarz dobrze czuje się na rzymskim Stadio Olimpico (foto: Grzegorz Wajda)
20-latek do Biancocelestich trafił z belgijskiego Genk. Wcześniej występował jeszcze w serbskiej Vojvodinie Nowy Sad. Ostatnio jego wartość – z uwagi na dobrą formę prezentowaną na boiskach Serie A – znacznie wzrosła. Tymczasem agent zawodnika uważa, że na kolejny transfer jest jeszcze za wcześnie.
– Jesteśmy w kontakcie ze skautami i dyrektorami wielu europejskich klubów – mówi Mateja Keżman. – Żadnych negocjacji jednak nie prowadzimy, jest za wcześnie na opuszczanie Rzymu. Za półtora czy dwa lata będziemy mogli coś w tym kierunku zrobić – dodaje były piłkarz.
Pomocnik Lazio jest bratem bramkarza Lechii Gdańsk, Vanji Milinkovicia-Savicia.