Sądne dni przed Parmą. Jeżeli władzom klubu nie uda się znaleźć nowego inwestora, gialloblu prawdopodobnie rozpoczną następny sezon w Serie D.
To, że Parma spadnie po sezonie z włoskiej ekstraklasy było dla wszystkich jasne. Klub zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi, a pomocy finansowej na horyzoncie nie widać. Przedstawiciele Ducalich wciąż mają jednak nadzieję, że nadejdzie dla nich wybawienie. W przeciwnym razie nie zagrają w Serie B, tylko w ligach amatorskich.
Głównym problemem Parmy jest zadłużenie względem piłkarzy oraz innych klubów. – Dług sportowy wynosił ponad 79 mln euro, teraz jest to 27 mln – mówi administrator klubu, Riccardo Anedda. – Dług wobec klubów zagranicznych nie istnieje – dodaje.
Względem klubu sporą życzliwość okazała grupa zawodników. To właśnie dzięki nim kwota do spłacenia została znacząco zmniejszona. Parmie pomogły też władze ligi, pożyczając 5 mln euro. W zasadzie tylko dzięki tym pieniądzom drużyna dokończy sezon w Serie A.
Gdzie Parma zagra w przyszłym sezonie? Wszystko rozstrzygnie się 9 czerwca. Wtedy klub będzie musiał wykazać zmniejszenie tzw. długu sportowego do minimum. W przeciwnym wypadku gra w Serie B okaże się niemożliwa i Crociati trafią do Serie D.