W poprzednim sezonie Paweł Wszołek grał w Legii na zasadzie wypożyczenia. Aktualnie jest w Unionie, jednak w tym momencie wiele wskazuje na to, że nie zostanie w niemieckiej drużynie.
Union Berlin rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. W pierwszym dniu zgrupowania pojawili się Paweł Wszołek oraz Tymoteusz Puchacz, którzy są zawodnikami berlińskiej drużyny, jednak ostatnie miesiące spędzili na wypożyczeniach w innych zespołach. Wszołek ponownie grał w Legii Warszawa i pomógł klubowi uchronić się przed spadkiem z Ekstraklasy.
Pojawiały się informacje, że Legia powalczy o zakontraktowanie Wszołka. Negocjacje z Unionem zapowiadają się trudne, tym bardziej, że budżet Legii w tym oknie jest bardzo mocno ukrojony.
Wiele wskazuje na to, że tego lata Wszołek i tak zmieni klub, bowiem jego pozycja w Unionie jest bardzo słaba i nie ma co liczyć na regularną grę.
Okazuje się jednak, że potencjalny transfer do Legii nie jest jedyną opcją dla polskiego zawodnika. Jak przekazał Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki, Wszołek ma jedną ofertę z innego, zagranicznego klubu. Jeśli Legia nie zdoła wyciągnąć go z Unionu, Wszołek najprawdopodobniej wybierze inną opcję.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.